wtorek, 26 września 2017

HUDA BEAUTY Textured Shadows Palette Rose Gold Edition

Wszyscy wręcz wychwalają tę paletę, dlatego postanowiłam przy okazji zakupów w Sephora wrzucić również i to do koszyka. Użyłam jej już kilka razy i jak na razie mi się podoba. Niestety paletka jest dosyć droga, bo w regularnej cenie wychodzi aż 320 zł. Jednak po przeliczeniu na jeden cień nie wychodzi to dużo po 17 zł. Uważam, że jak na tak dobrze wykonaną paletkę oraz dobrej jakości cienie to nie wychodzi to drogo. Paletkę w swojej kolekcji mam od niedawna. Jednak uważam, że jest jedną z lepszych, jakie posiadam.

Foliowe cienie to po prostu coś wspaniałego. Piękna pigmentacja, idealnie wyglądają na oczach. Nie sądziłam, że aż tak się w nich zakocham, gdyż ja bardzo stronie od tego typu cieni. Jednak te są fantastyczne. Aplikuje je palcem, przez co na oku naprawdę wyglądają jak z bajki. Cienie matowe są na pigmentowane przyzwoicie. Osoba, które dopiero wprawia się w makijażu, czy nie lubi mocnych, makijaży będzie zadowolona. Nie jest to pigment, którym robimy sobie plamy na powiekach.


Cienie idealnie się ze sobą blendują. Można zrobić ładne makijaże dzienne, jak i te artystyczne, czy wieczorowe. Paletka jest naprawdę dobrze wykonana. Cienie delikatnie się osypują w opakowaniu, ale nie zauważyłam, aby osypały mi się na powiece. Jeśli szukacie palety, która spełni, wasze wszystkie oczekiwania to polecam przejrzeć ofertę Huda Beauty.


Jak można zobaczyć na zdjęciu powyżej, pigmentacja w zależności od koloru jest różna. Jednak mi mimo wszystko to nie przeszkadza. Jeśli chcecie tę paletę i macie możliwość wydać 320 zł to ja jak najbardziej polecam.





piątek, 30 czerwca 2017

Pachnący dom #33 - Pina colada

Dzisiaj nadszedł w końcu czas, żeby opowiedzieć wam o zapachu, który jest cudowny sam w sobie. Jeśli lubicie, zapach pina colada to nie czekajcie długo. Zanim jednak przejdę do zapachu, muszę wam powiedzieć, że jest to idealny zapach na letnie upały, idealnie orzeźwia i poprawia humor. Wracając jednak do zapachu, jest to kokos pomieszany z nutą ananasa. Jednak ja wyczuwam jeszcze nuty pomarańczy, przez co dodaje smaku trochę kwaśności. Jeśli natomiast lubicie,słodko owocowe zapachy to zaopatrzcie się właśnie w Pina Colade, bo jest to zapach idealny na wakacje.

" Duży słój z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o orzeźwiającym zapachu kokosa połączonego z aromatem ananasa. "

Zapach nie jest mdły, pomimo że ma w sobie bardzo słodkie nuty. Wygląd świecy to również sama przyjemność. Jasny wosk oraz piękna etykieta idealnie wyglądają w jasnych pomieszczeniach. Na pewno również to będzie strzał w dziesiątkę dla osób, które idealnie dobierają swoje kolory w mieszkaniu.

Cena dużej świeczki to koszt 109 zł. Ale zapach wystarczy nam naprawdę na wiele wiele tygodni. 


piątek, 2 czerwca 2017

NARSissist Loaded Eyeshadow Palette


Gdy tylko usłyszałam, o tej paletce wiedziałam, że prędzej czy później będzie moja. Dlatego, gdy dowiedziałam się, że jest to limitowana,edycja nie zwlekałam,tylko poprosiłam,ciocię, aby mi ją zakupiła. I tak właśnie stałam się szczęśliwą posiadaczką NARSissist. Cena tej paletki wacha się w granicach 59 dolarów.

Paletka składa się z 12 cieni. Mamy w niej zarówno ciebie matowe, jak i błyszczące. Jest to również paletka w kolorach brązowych. Przez co nada się idealnie na dzień, jak i na wieczór. Jedna paletka wystarczy, aby wykonać pełny makijaż oczu, przez co nie musimy ze sobą wozić kilku różnych kosmetyków.


Trzeba również wspomnieć, że jest to paletka w odcieniach ciepłych. Dlatego ładnie będą wyglądać na oczach o barwie ciepłej. Ja jestem posiadaczką niebieskich oczu i bardzo ciepłej karnacji także jestem z nich naprawdę zadowolona. Cienie idealnie się blendują, nie osypują się i ładnie wyglądają zarówno nałożone na sucho, jak i na mokro. Czarny cień sprawdzi się idealnie do zrobienia kreski na oczach.


Paletka jest mocno na pigmentowana, także wystarczy na długi czas. Cienie na oczach utrzymują się cały dzień, bez żadnego naruszenia. Ja polecam, gdyż jest to ostatnio moja ulubiona paletka. Teraz nie wyobrażam sobie mojego makijażu bez użycia tych cieni. Cena adekwatna do jakości produktu.


niedziela, 28 maja 2017

Becca x Chrissy Teigen Glow Face Palette


Dzisiaj recenzja, która miała ukazać się już kilka dni temu. Nowość dla mnie, z tego, co mi wiadomo niedostępna niestety jeszcze w Polsce (jeśli się mylę,to poprawcie mnie, proszę w komentarzach)
Paletka, która ma w sobie aż cztery przepiękne rozświetlacze. Do kupienia jest na pewno na stronie Sephora.com i kosztuje 46 dolarów. Jest to edycja limitowana, dlatego nie czekajcie za długo z zamawianiem, bo może nie być już dostępna.


Becca stworzyła coś bardzo uniwersalnego. Cztery piękne kolory, które posłużą nam jako róż, bronzer, rozświetlacz, a nawet i jako cienie do powiek. Dla mnie idealnie sprawdzają się jako rozświetlecze oraz piękne cienie, które na oczach wyglądają naprawdę dobrze. Produkt utrzymuje się na twarzy, jak i oczach cały dzień. Myślę, że cena jest adekwatna do jakości produktu.


Kolory, które znajdziemy w paletce, będą pasować naprawdę każdemu. Czy to osobie o jasnej, czy ciemniej karnacji? Łatwo się je nakłada i blenduje. Nie robią plam, ale jednak dla osób, które chcą się nauczyć, pracować z bronzerem zdecydowanie nie polecam.

Rose Gold-to delikatny róż z drobinkami odbijającymi światło. Pięknie wygląda na szczytach kości policzkowych oraz w kąciku oka.
Hibiscus Bloom-jest to kolor ciepłego różu, który ładnie komponuje się z poprzednim kolorem i tworzy śliczną jednolitą taflę na twarzy.
Malibu Soleil-ciepły brąz z nutką złotych drobinek. Ładnie ociepli naszą skórę, świetny, jeśli chcemy sobie ocieplić skórę.
Beach Nectar-kolor szampański, chłodny, ale z wyraźną nutką brzoskwiniowego koloru.


Myślę, że paletka jest warta kupienia. Jeśli jednak szukacie pojedynczych produktów, wydaje mi się, że są to dość popularne odcienie, które łatwo będzie znaleźć choćby w tańszych markach. Ja jednak cieszę się, że mam swoją paletkę i polecam każdemu.








czwartek, 9 marca 2017

Pachnący dom #32 - "ALL IS BRIGHT "

Dawno mnie tutaj nie było , ale to nie dla tego , że nie chciałam. Natłok pracy i zajęć dał się we znaki i ciężko było pogodzić te dwa światy razem. Ale dzisiaj powracam ze zdwojoną siłą. I z recenzją która na blogu miała się pojawić już szmat czasu temu. Mowa tutaj o moim ulubieńcu zimowym. 
"ALL IS BRIGHT" zapach o którym słyszał już pewnie każdy. 


Wosk ze świątecznej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachowej mieszance musujących cytrusów połączona z nutą ciepłego piżma. " 


Zapach do którego podchodziłam naprawdę mocno sceptycznie. Teraz wiem , że niepotrzebnie , gdyż jest to najpiękniejszy świąteczny zapach jaki kiedy kolwiek miałam u siebie w domu. Mocno owocowy , ale z nutką czegoś ostrego. Przez co zapach jest mocno specyficzny i na pewno nie trafi do każdej osoby. Szata graficzna mocno zminimalizowana przez co ładnie wygląda w jednych pomieszczeniach. Do zapachu wrócę na pewno bliżej przyszłych świąt , gdyż nie wyobrażam sobie aby było inaczej. Wrócę i mam nadzieje , że więcej takich zapachów pojawi się na rynku. 

Zapach znajdziecie na stronie Goodies. Polecam wam zapach  "ALL IS BRIGHT " za całego serca.  

Ceny poszczególnych produktów :
Duży słoik - 109 zł
Średni słoik - 92 zł
Mały słoik - 46 zł
Sampler - 11 zł
Wosk - 9 zł
Wosk SCENTERPIECE - 25 zł 



wtorek, 13 grudnia 2016

Estee Lauder - Advanced Night Repair

Serum kupiłam już kilka miesięcy temu i od tamtej pory cały czas je testuje i jestem zachwycona. A więc przyszła pora aby opowiedzieć o tym produkcie kilka słów. Więc tak może na początek powiem wam ie takie serum kosztuje bo nie jest to tania sprawa. Za buteleczkę 30 ml zapłacimy 320 zł. Nie jest to mało ale śmiało można rozłożyć sobie to na kilka miesięcy wiec nie wychodzi już tak źle. Zostało mi jakaś 1/3 opakowania więc mogę stwierdzić , że jest bardzo wydajny. Serum używam tylko na noc , ale wiem , że moja mama również mi go podkrada także jak na użycie dwóch osób to jest dobrze. 


Tak jak mówiłam wyżej krem używam wyłącznie na noc i nakładam go bez kremu. Szybko się wchłania i naprawdę mocno nawilża. Nie pozostawia tłustego filmu który zostaje na poduszce. Co do redukcji zmarszczek to nie wypowiem się osobiście na ten temat , gdyż ja jeszcze nie posiadam zmarszczek na mojej twarzy , ale moja mama mówi , że dostaje pełno komplementów , że ma promienną i ładnie napiętą skórę także coś w tym musi być. 


Aplikator to zwykła pepitka ale naprawdę się z nią polubiłam. 2 - 3 krople serum i mamy ładnie pokrytą całą twarz i dekolt. Piękna elegancja buteleczka która pięknie wygląda w łazience. Co do ceny no to tak jak mówiłam jest do dużo , ale sklepy często robią promocje z których naprawdę warto korzystać. Na święta pewnie będzie dużo zestawów prezentowych na które chętnie się zaczaję. 



czwartek, 24 listopada 2016

Pachnący dom #31 - APPLE FESTIVAL

W olbrzymim zaczarowanym sadzie trwa coroczne Święto Jabłka. To czas radości z obfitych zbiorów i doskonała okazja do skosztowania owoców o różnym kształcie, kolorze i smaku. Tak właśnie pachnie Apple Festival - jabłkowym sadem - zapachem dzieciństwa i radosnej beztroski. Wyjątkowa kompozycja zapachowa jabłoni, jabłek z francuskiego regionu Anjou oraz Carmel Apple to propozycja, która wniesie z sobą powiew świeżości i nastroi pozytywnie. Przypomnij sobie wakacje na wsi dzięki tej idealnie skomponowanej jabłkowej mieszance, cenionej nie tylko przez miłośników jabłek.

Ta świeczka nie każdemu się spodoba. Gdyż podczas palenia jej zapach się zmienia. Najpierw czujemy świeże jabłko które wypełnia nasz dom i mam wrażenie jak bym przeniosła się do sadu pełnego jabłoni. Niestety zapach zmienia się i czujemy woń pieczonego jabłka z cynamonem co nie do końca pasuje mi do całego koncepcji. Nie tego się spodziewałam i nie tego pragnęłam. Sama świeczka jednak w sobie jest dobra ale kupując w ciemno z myślą o jabłkach możecie się lekko zawieść przy dłuższym paleniu. 

LINK DO PRODUKTU NA GOODIES :

LINK DO GOODIES :

CENA :
ŚWIECZKA - 135 ZŁ