czwartek, 19 grudnia 2013

mój zapach #1

Dzisiaj miałam bardzo nudny dzień nic się nie działo a do tego jeszcze wynudziłam się jak nigdy ! Ale jeszcze trochę i święta, mam nadzieje że śnieg trafi i do nas w tym roku aby te święta były białe ! ;) bo co to za wigilia bez białego puchu za oknem ;) 


a dzisiaj postanowiłam napisać kilka słów o moim ukochanym zapachu a mianowicie o świeczce z YC - Vanilla Lime ja się w nim zakochałam już dawno ! ;) 


Ale chyba nie ma takiej świeczki YC której nie chciałabym powąchać ;)


Mimo że te świeczki nie są tanie , mogę z czystym sercem polecić bo są wartę swojej ceny ! zapach jest bardzo intensywny więc już po chwili czujemy ją w całym pokoju a że mój pokój jest mały to i w całym domu czuć ten piękny zapach. Zapach jest przyjemny nie duszący ! Obawiałam się że ten zapach będzie zbyt słodki ale na szczęście nie do końca jest taki ;) mocno czuć vanille ale przebija się z zapachem Limonki ! Vanilla Lime to moim zdaniem jeden z tych zapachów który spodoba się wszystkim, miłośnikom słodkich zapachów tak jak i tych z nutką owoców ;) 




poniedziałek, 16 grudnia 2013

Rimmel - Stay Matte

Dzisiaj dzień minął mi strasznie szybko ! Ale jakoś tak dziwnie , cały dzień każdy narzekał że jest za gorąco a mi było wręcz odwrotnie ... Nawet w domu moje otocznie chodzi w krótkich rękawkach a ja w swetrze i wełnianych skarpetkach ;)

Dzisiaj przedstawię wam kolejny podkład może nie koniecznie idealny akurat dla mnie ale wszystkiego trzeba w życiu spróbować  ! a mianowicie Rimmel Stay Matte w odcieniu 100 ivory.


Z zapewnień producenta wynika że podkład należy do lekkich. Niestety pomimo zapewnień producenta ten podkład wcale nie jest lekki.Jest ciężki ale za to dobrze kryjący. Co niestety powoduje że użyty w dużej ilości robi nam na twarzy brzydką maskę. Całkiem dobrze matuje ale niestety krótko,nie jest długotrwały. 
STRASZNIE WYSUSZA !

Ja osobiście stosuje go jako korektor pod podkład właściwy i nadaje się idealnie ;) Sprawdzi się również jako podkład do torebki na awaryjne sytuacje gdy trzeba coś poprawić w ciągu dnia ;p ściera się dość szybko więc trzeba się liczyć z tym że w szkole czy w pracy po prostu w każdej chwili może nam zejść. Mi najczęściej zdarza się to na nosie i okolicach ust.



Jest łatwy w aplikacji można go również estetycznie nałożyć palcami.
Przy mojej problematycznej cerze,sprawdził się tak sobie , używam go do stosowania miejscowego !







niedziela, 15 grudnia 2013

Paint Pot !

Nie miałam jak napisać nic wcześniej gdyż cały weekend spędziłam ze swoich chłopakiem i nie miałam czasu aby usiąść chwile dłużej przed komputerem ale oto jestem z powrotem. Właśnie usiadłam przy laptopie i patrze sobie jakie fajne rozdania/konkursy na innych blogach.I tak sobie myślę że za jakiś czas może i ja zrobię jakieś rozdanie :) 

Ale dość tej gadaniny.Dzisiaj postanowiłam napisać kilka słów o Paint Pot-cie z MAC !. Nie przedłużając ;)

Ja w swojej kolekcji posiadam dwa kolory : GIRL FRIENDLY oraz LAY`N LOW




MAC nazwał to kremowym cieniem ale wiele wizażystek i dziewczyn interesujących się makijażem używa tego produktu jako bazy po cienie.

jako cień : najlepiej użyć do niego pędzla,daje bardzo fajną taflę i wrażenie idealnie nałożonego cienia ;)

Jeśli chodzi o szybki dzienny makijaż to jak najbardziej polecam te dwa odcienie ! pasuje do każdego typu urody ;)

jako baza : Dzięki swoim właściwością jest łatwy w nakładaniu , po nałożeniu wysycha na matowo ! podbija kolor , od razu jest bardziej intensywny i dłużej się trzyma i nie wałkuje się na powiece !

Paint Pot jako baza blokuje wydzielanie sebum oraz zapobiega świeceniu się powieki.



piątek, 13 grudnia 2013

MAC - Betty Bright !

Dzisiaj lekcje tak mi się strasznie dłużyły. Ciągle patrzyłam na zegarek i ciągle coraz bardziej sama się dołowałam, ale no cóż wszystko dobiegło końca i jestem w domku. Teraz muszę przygotować się psychicznie na dentystę, nie wiem tylko ja tak mam że jak przychodzi co do czego to się boje ? ;(

Ale nie przedłużając jakiś czas temu kupiłam szminkę z MAC z seri LE Archie's Girls
ale o niej kompletnie zapomniałam ;( i tak leżała i leżała aż w końcu się doczekała swoich 5 minut ! 

'

Szminka jest bardzo ładnie opakowana i wyróżnia się zdecydowanie spośród dostępnych szminek w MAC. Rysunki nie ścierają się a opakowanie jest naprawdę wytrzymałe i daje radę ;) 

Może kolor nie jest idealny na te dni jesienne i zimowe wiem wiem ale szminkę kupiłam już jakiś czas temu i używałam bardzo często w letnie dni więc pomyślałam że właśnie dlatego ona pójdzie na osobny temat tego postu. 

Kolor bardzo ładnie prezentuje się na ustach, zaaplikowanie tej szminki jest bajecznie proste idealna konsystencja i idealnie się rozprowadza.Nie wysusza ust ani nie zbiera się w kącikach ust. Na ustach utrzymuje się spokojnie nawet do 5 godzin ciągłego jedzenia i picia w moim przypadku a nawet w ekstremalnych warunkach jak upały :)



Ciężko mi powiedzieć czy szminka jest jeszcze dostępna ale chyba niestety nie , ale w MAC na pewno bez problemu znajdziecie pomadkę w podobnym kolorze ;)






czwartek, 12 grudnia 2013

BENEFIT - Rockateur

Hej dziewczyny , dzisiaj miałam nie pisać postu na bloga ale tak jakoś udało mi się szybciej wrócić do domu więc miałam trochę czasu aby coś tutaj wystukać ;)
Dzisiaj przychodzę do was z moim ulubionym ostatnio różem do policzków a mianowicie ROCKATEUR od Benefit !


Nie będę się nad nim długo rozwodzić gdyż jak każdy róż od benefitu ten również jest genialny ! Od dłuższego czasu jestem wierną fanką tej marki więc nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Jednak długo się zastanawiałam nam kupnem tego produktu. Pojemność tego produktu jest 2x mniejsza a cena ta sama co innych pojemniejszych róży niestety to trochę mnie odstraszało gdyż za tą cenę mogłam mieć róż który wagowo ma więcej. Ale raz się żyje wiele osób go zachwala więc ja też musiałam go mieć w swojej kosmetyczce!

Zacznę może od koloru : zgaszony koral raczej należy do ciepłych odcieni przebijający się lekkim ciemniejszym stonowanym różem. 
Taki odcień na pewno będzie pasował do wielu makijaży, jeśli chodzi o mnie to ślicznie komponuje się z większą ilością moich pomadek czy cieni do powiek.Dlatego też bardzo często po niego sięgam i wiem że nie wyjdę z domu z tzw wpadką na twarzy. W sumie można powiedzieć że ten róż jest matowy, ma w sobie tak mało drobinek , tworzy na twarzy bardzo fajny lekki glow 
Nie jest to jednak efekt glow jak w przypadku np sugarbomb tam drobinek jest dużo i są bardzo widoczne.

Według mnie Rockateur idealnie i dość mocno podkreśla nam te policzki, można nim ładnie wysmuklić jak i podkreślić policzki ale trzeba uważać bo jest mocniejszy niż hervana czy sugarbomb.


Róż idealnie sprawdzi się na większe wyjścia gdyż bardzo dobrze u niego z trwałością. Utrzymuje się u mnie nawet do 9 godzin bez jakich kolwiek poprawek. 

Oczywiście wiadomo że po nałożeniu będzie intensywniejszy niż po 9 godzinach ale nadal jest na naszej twarzy.

Opakowanie jak zwykle jeśli chodzi o Benefit jest trafione ;)
Opakowanie ma w sobie lusterko które bardzo dobrze sprawdza się w awaryjnych sytuacjach ale aby zaaplikować go w ekstremalnych warunkach.

Następny plus to przyjemny zapach, który przynajmniej mi bardzo się podoba ;)

Minusem zdecydowanie jest cena ! i pojemność bo to zaledwie 5 g .






środa, 11 grudnia 2013

TAG - 40 pytań kosmetycznych

Dzisiaj postanowiłam napisać coś luźniejszego niż recenzje i pomyślałam o TAG-u o którym jakiś czas temu było głośno w sieci :) Wczoraj czytałam odpowiedzi u addictedtomakeup1 a dzisiaj postanowiłam sama coś takiego zrobić , myślę że to jest fajny sposób na podzielenie się własnymi doświadczeniami i pomysłami.


1. Ile razy dziennie myjesz swoją twarz ?
Twarz myje 2 razy dziennie rano używam Eco Cosmetics, żel do mycia twarzy z zielona herbatą i liściem winorośli a wieczorem  Pharmaceris R, Puri-Rosalgin, kojący żel myjący do twarzy

2. Jaki masz typ cery ?
Ja mam skórę mieszaną w lato jest ona bardziej tłusta a w zimę sucha ;) no i niestety trądzikowa 

3. Co jest obecnie twoim ulubionym produktem do mycia twarzy ?
Zdecydowanie Pharmaceris R , Puri-Rosalgin

4. Czy używasz peelingów do twarzy ?
Tak , raz w tygodniu.

5. Jaka to marka ?
Yves Rocher 

6. Jakiego kremu do twarzy używasz ?
Nie mam ulubionego , mam dużo próbek różnych kremów i starczy mi tego na długo więc jak na razie nie kupuje kremów pełnowymiarowych szukam tego idealnego ;p

7. Czy masz piegi ?
Nie :)

8. Używasz kremu pod oczy ?
Nie, używam żelu pod oczy 

9.Miałaś kiedyś problem z trądzikiem ?
Nadal niestety mam 

10.Używałaś kiedyś tabletek przeciwtrądzikowych ?
Nie ...

11. Jakiego podkładu używasz ?
Astor Anti - Shine Make Up

12. Co z korektorem ?
Zawsze nakładam pod oczy ;) 

13.W jakiej tonacji jest twoja skóra ?
Moja skóra dobrze wygląda i w kosmetykach wpadających w róż i w żółć :P

14.Co sądzisz o sztucznych rzęsach ?
Jestem jak najbardziej na tak jeśli chodzi o jakieś specjalne okazje ;)

15. Czy wiesz, że maskary powinno się wymieniać co 3 miesiące ?
Ja swoją wymieniam zawsze po 5 miesiącach i nie widzę w tym większego problemu ;)

16. Jakiej maskary teraz używasz ?
Kurde dużo ich jest nie używam jednej a raczej testuje wiele ;)

17. Sephora czy MAC ?
Jeśli chodzi o sklep to u mnie zdecydowanie wygrywa MAC , ale jeśli o dostępne marki to w SEPHORA są moje perełki :P

18.Masz kartę pro do MACa ?
Nie , nigdy nie była mi potrzebna 

19. Jakich narzędzi używasz do aplikowania makijażu ?
Używam gąbeczek oraz pędzli 

20.Używasz bazy pod cienie ?
Jeśli je nakładam to oczywiście zawsze !

21. Używasz bazy pod makijaż ?
OCZYWIŚCIE !

22.Ulubiony kolor cieni do powiek ?
uwielbiam w zimę raczej neutralny makijaż wiec stawiam na brązy , beże , biele i odcienie szarości. Natomiast wiosną i latem stawiam na kolor na moich powiekach :) 

23. kredka do oczy czy eyeliner w płynie ?
Ostatnio stawiam na kredkę do oczu , ale jakoś rzadko mam kreskę na oku ;)

24. Jak często dźgnęłaś się w oko kredką ?
Nigdy , czasami maskarę włożyłam sobie do oka ;p

25. Co sądzisz o pigmentach/sypkich cieniach ?
Jeśli ktoś umie je aplikować to jak najbardziej , ja sama mam kilka w swojej kolekcji i jestem zadowolona będą w sam raz na tegorocznego sylwestra ;)

26. Używasz kosmetyków mineralnych ?
Miałam z nimi styczność ale jakoś nie przypadły mi do gustu ;)

27. Ulubiona szminka ?
Stawiam na jasne kolory ale na święta i sylwestra zaszaleje i będzie do MAC - russian red :)

28. Ulubiony błyszczyk ?
Lancome Beige Ballerine 383 ( nie wiem jaka to była kolekcja ) ładny jasny odcień :)

29. Ulubiony róż ?
Benefit - Rockateur 

30. Kupujesz kosmetyki na Ebay/Allegro ?
Zdarza mi się ale już teraz bardzo rzadko gdyż parę razy nacięłam się na podróbki ;/

31. Lubisz kosmetyki z drogerii ?
Tak jak najbardziej !

32. Czy kupujesz swoje kosmetyki od ulicznych sprzedawców lub na bazarach ?
NIEEE !

33. Czy zdarza ci się niezdarnie nakładać makijaż ?
Tak gdy szybko maluje się w szkole to owszem zdarzają mi się wpadki , ale jak już nakładam makijaż na siebie to zdecydowanie dbam o to żeby estetycznie wyglądał 

34. Czy chciałabyś chodzić na lekcje wizażu ?
Jeśli mi się uda to może w przyszłym roku zapiszę się do Maxineczki ;)

35. Zbrodnia w makijażu której nie możesz przeżyć ?
Jest ich całe mnóstwo , za ciemny podkład odcinający się od reszty twarzy , nie udolne stosowanie różu i bronzera a raczej walenie dużej ilości na twarz, nie wygląda to estetycznie najważniejszy świeży makijaż a nie kilo pudrów ;)

36. Lubisz kolorowe makijaże ?
Tak bardzo mi się podobają ;)

37. Która gwiazda według ciebie ma zawsze świetny makijaż ?
Nie wiem jakoś nie wzoruje się na gwiazdach i nie przeglądam zdjęć tego typu ;)

38. Jeśli miałabyś wyjść z domu używając tylko jednego produktu co to by było ?
Nie wiem jeśli miałabym wybrać jeden to poważnie bym się zastanowiła ale chyba podkład ale jak by już były dwa to dorzuciłabym maskarę ;)

39. Czy wychodzisz z domu bez makijażu ?
Tak bardzo często zdarza mi się wyjść z domu bez makijażu :)

40. Czy sądzisz że wyglądasz dobrze bez makijażu ?
Tak , nie uważam że bez makijażu wyglądam tragicznie da się zdzierżyć ;p 

Serdecznie zapraszam do zrobienia tego TAG-u :)





 

czwartek, 5 grudnia 2013

Olej kokosowy !

Nie wiem co ostatnimi czasami się ze mną dzieje , to chyba przez tą zimę której po prostu nienawidzę od dziecka. Nie lubię zimna nie lubię śniegu ! ;/ Ale fakt faktem to właśnie w zimę mam najmilsze wspomnienia ze swojego życia. :) 

Dzisiaj przychodzę do was z Olejem kokosowym z firmy Organique.

co mówi nam o nim producent:

Organiczny olej kokosowy Organique doskonale nawilża, regeneruje, koi, zapobiega pierzchnięciu skóry, zmiękcza i spowalnia procesy starzenia. Zawiera mieszaninę cennych kwasów tłuszczowych, witaminy z grupy B, witaminę C i E oraz kwas foliowy, wapń, fosfor, cynk i żelazo. Ze względu na swój bogaty skład jest nieocenionym kosmetykiem do pielęgnacji twarzy, ciała, dłoni, paznokci oraz włosów, rekomendowany również dla cery wrażliwej, skłonnej do podrażnień. Produkt z certyfikatem Ecocert.
Sposób użycia oleju kokosowego:
- skóra – niewielką ilość oleju rozgrzać w dłoniach i wmasować, najlepiej w wilgotną skórę,
- włosy – wmasować w suche włosy (można zabezpieczyć ciepłym kompresem), po godzinie zmyć delikatnym szamponem,
- masaż – niewielką ilość oleju rozgrzać w dłoniach, nałożyć na skórę i wykonać masaż. 


Od dłuższego czasu staram się testować kosmetyki " eko " ale w moim przypadku zawsze kończyło się to zdecydowanie piaskiem, ze względu tylko i wyłącznie na to, że komfort używania ich był ŻADEN !

Jest to bardzo miłe że w końcu mogę coś dobrego napisać o produkcie który nie tylko jest w 100 % naturalny a do tego jeszcze wielofunkcyjny ! Kosmetyk nadaje się również świetnie do ciała jak i do włosów

Na włosach : Nakładałam bardzo dużą warstwę na noc, szłam spać a rano myłam głowę szamponem.Produkt nakładałam 2 razy w tygodniu - nie powoduje obciążenia włosów ani ich przetłuszczania się! za to fantastycznie ja nabłyszcza i odżywia.Włosy fantastycznie się układały były miękkie co przy moich szorstkich i grubych włosach naprawdę jest osiągnięciem nie lada wyzwanie.

Na ciele : Zapach oleju jest delikatny,ciepły,naturalny.Utrzymuje się długo na skórze ( dlatego nakładam go tylko na noc ).Olej topi się w kontakcie ze skórą bardzo bardzo szybko ! świetnie się rozprowadza i bardzo szybko wchłania. Skóra po tym produkcie jest nawilżona i bardzo gładka\.



środa, 4 grudnia 2013

Płomień Crossa


Ostatnie czasy były męczące,nie miałam czasu czytać książek.Nie miałam weny na pisanie ani chęci na czytanie książek. Kilka książek czeka w kolejne aby je opisać a jeszcze więcej,żeby je przeczytać. 
Dzisiaj znalazłam chwilę czasu i postanowiłam nadrobić zaległości.


Czytając tą książkę straciłam poczucie czasu,zaczęłam czytać ją rano a nim się obejrzałam była 18 a ja doszłam już do ostatnich kartek. Byłam jednak tak pochłonięta dalszymi losami że długo na kolejną część nie czekałam.Ale nie o tym dzisiaj miałam pisać ;)

Eva i Gideon wbrew wszystkim chcą ułożyć swoje życie.Niestety ani ona ani on nie mają najłatwiejszych charakterów,dlatego musza bardzo się starać aby utrzymać ich miłość i nie zranić się za bardzo przy tym wszystkim.Niestety ich szczęście nie trwa długo.Ona walczy ze swoją zazdrością a on ma coraz więcej mrocznych tajemnic.Wszystko idzie ku upadkowi,ale oni nie potrafią bez siebie żyć.!

Czytając książkę od razu idzie wywnioskować że Sylvia rozwinęła się i stworzyła jeszcze lepszą książkę niż poprzednia.!Autorka udowadnia że nie powiela ciągle jednego wątku tak jak autorka Greya. Pojawiają się sceny erotyczne natomiast wulgaryzm nie gra tutaj pierwszych skrzypiec jak wy wielu powieściach tego typu.

Jeśli jeszcze nie przeczytałaś pierwszej części to naprawdę bardzo polecam ! 

środa, 20 listopada 2013

TBS : Brazil Nut Body Butter

Dzisiaj przychodzę do was z Masłem do Ciała . W ogóle ja kiedyś nienawidziłam balsamów , maseł i wszystkiego co trzeba było wsmarowywać w ciało z jednego powodu. Nigdy po prysznicu nie chciało mi się siedzieć i smarować się a szczególnie w zimę. Ale to się zmieniło i od jakiegoś czasu nie wyobrażam sobie wieczorem nie nałożyć balsamu ;)

Zaczyna się sezon zimowy za oknem coraz zimnej moja skóra zaczyna robić się bardzo sucha. Czytałam wiele recenzji co do różnych kremów i balsamów i wiele z was polecało Brazil Nut z The Body Shop .


Bardzo dobre masło , cudownie nawilża i ma wspaniały orzechowy zapach.Zapach długo utrzymuje się na skórze z czego ja osobiście się cieszę.Masło jest gęste i treściwe.Łatwo się rozprowadza i jest wydajne oraz bardzo przyjemne w użyciu. 



Ma estetyczne opakowanie z którego łatwo wydobyć produkt do samego dna.Skład masła również jest przyjemny , ma w sobie mnóstwo substancji roślinnych .

Dla niektórych jednak minusem może być to,że pozostawia na skórze delikatny , tłusty film, ale mi to w zupełności nie przeszkadza. 

Pewnie nie będzie to moje ostatnie opakowanie ;)


sobota, 9 listopada 2013

Astor Anti - Shine Make Up

Dzisiaj przychodzę do was z recenzją podkładu który stosowałam przez jakiś czas na zamianę ze swoim ulubionym z Loreala 


Nie mam skóry tłustej , raczej mieszanką skłonną do trądziku. Strasznie błyszczę się w strefie T więc dlaczego akurat wybrałam ten podkład?Nie wiem skusiło mnie coś w nim ale ciężko powiedzieć co ;p

Jest mały wybór kolorystyczny,chyba że teraz już coś się poprawiło bo jak ja byłam to widziałam tylko tylko 3 odcienie trochę mało alby można było przebierać ;p Całe szczęście że testery chociaż były ;p wybrałam kolor 301 Honey 

Jeśli chodzi o aplikacje to nadaje się do nakładania jak i pędzelkiem tak i palcami - oba sposoby wypróbowałam ;p Podkład rozprowadza się strasznie tempo, szybko zasycha i ciężko co kolwiek z nim zrobić.Dużo lepiej się z nim pracuje jeśli nakłada się go na bazę lub krem.

Kolor nie ciemnieje ani nie odcina się od twarzy więc to jest ogromny plus.Podkreśla suche skórki.Krycie nie jest jakieś obiecujące ale nie zapominajmy że to jest podkład matowy.

Dla mnie jest ok ;) 



wtorek, 5 listopada 2013

I love ...

Teraz powinnam uczyć się na biologię a nie zajmować się pisaniem czego kolwiek na bloga ale tak mnie boli głowa że nie potrafię usiąść przy książce a co dopiero zacząć się uczyć. Może jak zjem to mi przejdzie,czekam sobie właśnie na kolacje. A teraz w między czasie napisze wam co sobie kupiłam jakiś czas temu w Douglasie.

W skład tych zakupów wchodziły 3 peelingujący żel pod prysznic z I love ... 

o zapachu : 
 = mango & papaya 
= strawberries & milkshake
= vanilla & ice cream 


Piling w składzie ma bardzo dużo chemii między innymi : SLS i SLES. Żel znajduje sie w przezroczystej plastikowej tubce o pojemności 200 ml. Zamykana na zatrzask łatwo w otwieraniu co mało kiedy się zdarza. Każdy żel ma inny kolor widać w nich drobinki. Cieszę się że opakowanie jest przezroczyste bo zakochałam się jak tylko zobaczyłam na półce. Nie będę tutaj opisywać każdego zapachu z osobna powiem tylko że każdy jest obłędny i bajkowy. Jak na razie tylko marce TBS udało się zadowolić mnie tak zapachem. Żel jest wydajny ma konsystencje lejącą ale nie tak żeby uciekało nam przez palce. ;) 


Zapraszam również do rozdania : 



środa, 30 października 2013

MAC Posh Paradise MATTENE - Naked Bliss

Dzisiaj miałam tutaj nawet nie wchodzić,źle się czuje i jakoś nie mam za dobrego humoru aby dzielić się z kimś swoimi postrzeżeniami kosmetycznymi jak jestem zła jak osa i sama nie wiem co robić ... ;)

Ale przechodząc do rzeczy dzisiaj przychodzę z mini recenzją pomadki z MAC w odcieniu Naked Bliss .

Nie używałam jej za długo,gdyż leżała schowana na dnie mojego kuferka i dopiero jakiś czas temu ją odkopałam i sobie o niej przypomniałam ;)


Nie przedłużając i przechodząc do rzeczy ;) Jeśli chcecie szminkę matową to od razu mówię że ta jest pół matowa tak jak sam producent mówi jest to hmm ... Sami Matt. Pomadka na ustach sprawdza się bardzo dobrze łatwo ją zaaplikować ale trzeba uważać jeśli nie używamy pędzelka gdyż pomadka sunie po ustach bardzo gładko ;) Jest bardzo kremowa i nie wysusza ust co jest bardzo ważne. Z trwałością nie jest za dobrze nie utrzymuje się więcej niż 4 godziny razem z jedzeniem i piciem w ciągu dnia. Jak na pomadki MAC to naprawdę mało.Kolory w tej serii były ekstra szkoda że były one z kolekcji limitowanej i raczej nie można ich już nigdzie znaleźć chyba że gdzieś w internecie ;) 

tak prezentuje się na skórze : 





wtorek, 29 października 2013

Baza Benefit Stay Flawless

Uwielbiam bazy odkąd zaczęłam je stosować ! Teraz nie wyobrażam sobie codziennego makijażu gdy jej nie nałożę ;) Wiele z was narzeka że ma silikony i używa jej tylko wtedy gdy mają jakąś specjalną okazję ... Mi to zupełnie nie przeszkadza ;) Kupiłam ją jakoś w czerwcu i od tamtej pory ją testuje aż do teraz i mogę wam powiedzieć już kilka słów na jej temat ;).


Formuła bazy jest nie typowa , w odróżnieniu od innych baz które również miałam i testowałam ta jest w sztyfcie i ma hmm kolor cielisty. Nałożony na twarz jest bezbarwny ;) Jeżeli spodziewacie się dogłębnego wypełniania porów tak jak to robią niektóre bazy to się rozczarujecie ta nie ma takiej właściwości ;) 

Drugą przeszkodą jaką znalazłam w tej bazie jest to że po aplikacji trudno nałożyć na nią podkład gdyż Stay Flawless naprawdę przyciąga do siebie podkład i trudno jest go rozsmarować. Gdybym gdzieś przeczytała o tej właściwości magnesu pewnie bym w nią nie uwierzyła ;p Baza przedłuża nam żywotność podkładu co można dostrzec przy demakijażu. Ta baza powoduje że makijaż wygląda lepiej z bazą niż jak gdyby było bez niej ;) Ja jestem zdecydowanie na TAK ! 






poniedziałek, 28 października 2013

Kocham jesień !

Hej ;) Miałam napisać już ten post w niedziele ale gdy już zaczynałam zawsze coś innego zajęło moje myśli i ręce, weekend spędziłam poza domem więc też byłam ograniczona czasowo jeśli chodzi o dostęp do internetu :) 


Za niedługo zrobię haul książkowy i pokaże wam jakie książki dzisiaj do mnie przyszły. Jak już pewnie zauważyłyście w tytule będzie to TAG : Kocham Jesień ! 

1. Ulubiony produkt do ust na jesień.

Moim ulubionym produktem do ust jesienią jak i zimą staje się wazelina kosmetyczna , teraz przy sobie mam z Ziaji więc taką wam pokaże ;) 


2. Ulubiony lakier do paznokci na jesień. 

pokaże wam dwa lakiery :

INGLOT - 992 


Catrice - 840 Genius in the bottle 


3.  Ulubiony napój na jesień . 

Moim ulubionym napojem jest herbata z sokiem pomarańczowym :) 

4. ulubiona świeczka na jesień. 

Zdecydowanie : YC Strawbeerry Butercream


5. Ulubiony szalik / chustka 

Ja mam wiele ulubionych chustek ale jakoś nie jest to moim nałogiem i rzadko kiedy je ubieram ;) 

6. Ulubione słodycze :

Zdecydowanie żelki kwaśne albo cukierki czekoladowe z karmelem ;p



Jeśli ktoś chce to zapraszam do zrobienia tego tagu ;p i napisania mi o tym na pewno przeczytam ;) 





niedziela, 20 października 2013

... ;p

Od kilku tygodniu wprowadziłam w życie zasadę zwaną w świecie blogosfery czy vlogosfery " projektem denko" polega ona na tym żeby nie kupować kosmetyków kolorowych na zapas gdy mamy jeszcze inne kosmetyki które trzeba zużyć żeby nie otwierać kilku tuszy na raz czy podkładów bo data ważności w końcu je dopadnie ;) tak samo z pielęgnacją . 

Dlatego teraz staram się nie kupować kosmetyków gdyż wszystko mam a zaoszczędzone pieniądze wydać na coś innego. Ostatnio dopadła mnie mania świeczkowa a więc w moim domu tak jak i u Bartka obowiązkowo musi palić się świeczka albo kominek ;p Ale również powróciłam do czytania książek które również będę tutaj opisywać a któż wie może kogoś zaciekawią ;)


Jak pewnie zdążyliście zauważyć czytam głównie książki o tematyce miłosno-erotycznej.Jestem w trakcie czytania sagi książek tym razem o Crosie a nie o Grey ;p. Tematyka książki jest bardzo podobna wiele osób twierdzi że Cross odzwierciedla Greya okaże się ;)




Gdy przeczytam wszystkie trzy wstawię porównanie 50 twarzy Greya z Dotykiem Crossa ;p 



środa, 16 października 2013

Nowe oblicze Greya


Również przeczytałam ostatnią część najgłośniejszej trylogii ostatnich czasów.Nowe oblicze Greya kończy erotyczną a zarazem miłosną historię Anastazji Steel i tytułowego Christiana Greya..Jedno oddychają z ulgą a inni wręcz przeciwnie w tym oczywiście JA ! To chyba najbardziej kontrowersyjna powieść wydana w ostatnim czasie,a ludzi można podzielić na tych którzy uwielbiają tą trylogię albo na tych co jej wręcz nienawidzą! 

Pierwsze spotkanie studentki Anastazji Steel z olśniewającym i bogatym przedsiębiorcą Christianem Greyem,wywołało zmysłowy romans,który zmienił ich życie.Ana wymaga od niego większego zaangażowania,Grey jest zdeterminowany by ją zatrzymać przy sobie i zgadza się.Teraz mają wręcz wszystko : Miłość,namiętność,bliskość,bogactwo i świat pełen możliwości stojący otworem.Jednak Ana wie że nie będzie łatwe.Musi nauczyć dzielić się bogaty styl życia z Christianem. Grey z kolei musi musi przezwyciężyć manie kontrolowania.Właśnie wtedy gdy wydaje się że ich wspólna siła przyćmi każdą przeszkodę pojawia się : nieszczęście,złośliwość i los spiskujący przeciwko nim.

Akcja toczy się powoli dalej,a autorka nadal bezlitośnie wplata kolejne wątki erotyczne.Nawet pojawia się szansa że Ana stanie się silniejszą kobietą,która umie a przynajmniej próbuje postawić na swoim.Nic bardziej mylnego.Jej zdanie nie ma w ogóle wpływu na podejmowane decyzje,których tak naprawdę w rzeczywistości nie potrafi podjąć.Ale jeśli jej takie życie odpowiada to należy to uszanować.

Pięćdziesiąt twarzy Greya i kolejne części trylogii były bez wątpienia najgłośniejszymi a za razem kontrowersyjnymi premierami roku 2012! Powieść ta odnosiła światowy sukces i zyskała wielu sympatyków. 

wtorek, 15 października 2013

Ciemniejsza Strona Greya


Z niecierpliwością czekałam na drugą odsłonę trylogii " o Greyu " gdy tylko pokazała się w Polsce od razu po nią sięgnęłam.Zastanawiałam się co tak na prawdę może mnie jeszcze zaskoczyć w tej książce skoro wszystkie wątki były już w pierwszej części ?

Ale zaskoczenie było i to ogromne !Po smutnym zakończeniu 1 części, kiedy to Anastazja ma dość poniżania i postanawia odejść, można było się domyślać że w końcu się przełamie i wróci do niego z podkulonym ogonem.Nic bardziej mylnego. Grey się zakochał ! On który nie wierzył w miłość.Chce zaprzestać swoim sadystycznym upodobaniom i zacząć normalny związek - Autorka nazywa go " waniliowym związkiem ". W tej części jesteśmy świadkami walki z samym sobą głównego bohatera, z jego lękami- jego największym lękiem był dotyk drugiej osoby\.

Związek Anastazji i Greya rozwija się powoli , zaczynają od zaufania i starają się aby żadna ze stron nie była dominująca.

Ta książka ma czysto romantyczną fabułę. Autorka włącza do fabuły kilka nowych osób a więc książka nie wydaje się nam taka monotonna opierająca wszystko tylko na głównych bohaterach. Pojawiają się adopcyjni rodzice Greya jego przybrana siostra , a także przyjaciółka rodziny Pani Robinson przez którą Christian był taki a nie inny.


poniedziałek, 14 października 2013

Pięćdziesiąt twarzy Greya .


Ostatnio coraz częściej można zauważyć,że w rękach młodych tak jak i starszych kobiet pojawia się książka Pięćdziesiąt twarzy Greya autorstwa E.L.James. Jest to pierwsza część słynnej trylogii , oprócz niej zostały wydane jeszcze trzy Ciemniejsza strona Greya oraz Nowe oblicze Greya. Jakiś czas temu postanowiłam że i ja zagłębie się w tej lekturze ;)

Książka opowiada o młodej Anastazji,studentce,która w zastępstwie za swoją koleżankę przeprowadza wywiad z bardzo bogatym i przystojnym prezesem tytułowym Christianem Greyem. Jak można się spodziewać od razu tych dwoje zaczyna łączyć coś więcej niż służbowe jednorazowe spotkanie.Oboje zakochują się w sobie bez pamięci,chociaż dobrze wiedzą że to uczucie jest zakazane z wielu powodów.Anastazja z początku nie wie o seksualnych potrzebach swego wybranka. Grey jednak jest zwolennikiem ostrego seksu a czasami nawet aktów sadyzmu.Dziewczyna zaślepiona fascynacją do " młodego boga " (jak to go opisuje autorka w książę),zgadza się od razu na jego warunki.Stara się spełnić każdą jego zachciankę.Ale czy tak będzie zawsze ? Dowiecie się o tym w kolejnych rozdziałach części pierwszej.

Czytając tą książkę byłam pod wielkim wrażeniem.Fabuła chodź na pierwszy rzut oka wydawała się banalna i strasznie przewidywalna to jednak bardzo zaciekawiła.Przewracałam kartki nie mogłam doczekać się co będzie dalej.Fenomen tej książki to błysk perwersji którym świeci praktycznie każda strona.

Ja książką jestem zachwycona , przeczytałam już wszystkie książki i na pewno jeszcze po nią sięgnę ;)


woski i świeczki YC

Dzisiaj zdałam sobie sprawę że dawno nie było mnie tutaj , w ogóle zapomniałam prawie o tym że mam tego bloga.Jakoś w ostatnich czasach nie było czasu na pisanie , skupiłam się na nauce żeby móc spełnić swoje marzenia :) 

Ostatnio wstąpiła we mnie mania świeczek zapachowych różnego rodzaju. Świeczki , woski , olejki , tarty i podgrzewacze ;p Spróbuje przybliżyć wam trochę zapachy wosków i świeczek z firmy Yankee Candle . 

W moim posiadaniu znalazły się takie zapachy : 
Strawberry Buttercream 

Ja w tym zapachu czuje bardziej bitą śmietanę niż truskawki , więc osoby które chcą mieć coś truskawkowego raczej w tym tego nie znajdą . Truskawkę czuć bardzo mało ale mi to jak najbardziej nie przeszkadza ;p Zapach bardzo przyjemny dla nosa , nie dokucza i nie jest agresywny . Jeszcze go nie paliłam gdyż to był prezent dla Bartka i właśnie tam się dzisiaj znalazł . Ale Bartek obiecał że poczeka na mnie z zapaleniem więc sprawdzę jak zachowuje się podczas palenia ;p

Vanilla Cupcake 

Jest to niesamowicie słodki vanilliowy zapach należący do kategorii " zapachy kuchenne " Zapach jest autentyczny i wiernie oddaje ten zapach właśnie tak zawsze pachną u mnie Vanillowe Cupcake ;p

Małe słoje palą się do 40 h ;)

Teraz przechodzimy do wosków ;)
Bahama Breeze

Jak to wącham to dla mnie jest to letnia mieszanka ananasa , grejpfruta i mango .
Jestem fanatyczką zapachów słodkich i owocowych WIĘC TEN ODBIŁ MOJE SERCE ! ;d
Pachnie bardzo intensywnie już w opakowaniu więc wiem że i w kominku sprawdzi się idealnie ale to tyczy się każdego wosku z YC ;p

Honey and Spice 
Zapach nie jest ciężki dość przyjemny. Czuć cynamon i może troszkę miód . Otula ciepłym przyjemnym zapachem czegoś naprawdę przyjemnego gdy otworzyłam kartonik to po prostu pachniało tylko tym woskiem ;) 

Lemon Lavender 

Intensywnie pachnąca , soczysta ale i nieco cierpka cytryna przyprawiona sporą ilością ziołowej i uspokajającej lawendy Całość jest intensywna i pomimo z założenia uspokajających właściwości lawendy jest raczej pobudzająca. Udana kompozycja może z czasem skuszę się na większą świeczkę o tym zapachu.

Pineapple Cilantro


Gdy go wącham przenoszę się na jakąś egzotyczną wyspę , wyobrażam sobie plaże i drinki oraz w tle jakieś piękne egzotyczne kwiaty .  Można było ją nazwać inaczej - jest to mieszanka na bazie soczystego ananasa z nutami słodkiego kokosa doprawionego kolendrą ;p

Zapach jest bardzo specyficzny i nie dla każdego , lekko mdły . Ale ja polecam na takie właśnie szare dni jakie mamy za oknem ;p

Pink Sands 

Zapach trochę przypomina mi cukierki z dzieciństwa . Jest w nim dużo słodyczy. Czuć też w nim cytrusy a więc do końca słodki nie jest , dlatego może co niektórych mdlić. 

Summer Scoop 

Jestem zachwycona tym zapachem , pale go na okrągło nawet teraz jest w moim kominku ;) Zapach przypomina mi lody truskawkowe ale nie do końca wyczuwam w nim też owoce leśne . Ma nuty owocowe ale również przyjemny kremowy aromat . Wosk jest bardzo intensywny ja czuje go bardzo mocno u mnie w pokoju tak jak i jeszcze w drugim pomieszczeniu ;p 

Vanilla Lime 
Jest to ciepły zapach - czuć wyraźnie vanillie ale jest ona przełamana cytrusem ;p Ten duet bardzo ale to bardzo mi się podoba ;p Limonka w tym zapachu nie jest sztuczna a nawet można powiedzieć że jest soczysta ;p

Waikiki Melon
Zapach tropikalny - pachnie owocami cytrusowymi wyczuwam też nuty ananasa. Przypomina mi żel pod prysznic czy balsam do ciała już teraz nie jestem pewna ;p Zapach nie jest mdły i nie daje po nosie. 

Salted Caramel 
Nie lubię tego zapachu : Jak dla mnie słone nuty są strasznie wyczuwalne nie wiem jak będzie zachowywał się przy paleniu bo Bartek przygarnął ten wosk ;p JAK DLA MNIE ZAPACH NA NIE !

Snowflake Cookie
Moje pierwsze skojarzenie - wafle śmietankowe ! Zapach słodki pyszny i wyraźnie czuć w nim śmietankowo-wafelkową nutę !

Wedding Day

Nie chciałabym aby mój ślub pachniał tym zapachem . Jest on duszący i bardzo mdły , po zapaleniu go od razu rozbolała mnie głowa masakra ! Nigdy więcej już go nie zakupię !

Spiced Orange 
 
Piękny zapach pomarańczowo goździkowy . Dla niektórych może być mdły a szczególnie gdy jest palony w mały pokoiku ;)

Merry Marshmallow

Wosk idealnie odzwierciedla obrazek - czyli pianki - jest słodki czuć w nim dużo vanilli . 



















poniedziałek, 16 września 2013

Moje zakupy ;)

Witam po długiej nieobecności , dzisiaj przyszła do mnie mega paka zakupów które poczyniłam w tamtym tygodniu . Zamówiłam sobie kilka kosmetyków z firmy oriflame i teraz pokaże wam co kupiłam ;)

Dla mojej mamy na prezent kupiłam wodę perfumowaną AMBER ELIXIR NIGHT . Mam nadzieje że się z niej ucieszy ponieważ zawszę chciała ją mieć ale nigdy nie było po drodze i postanowiłam zrobić taki mały prezent bez okazji ;) 



Zamówiłam sobie scrub malinowy ale postanowiłam że powędruje on do kogoś innego ja mam za dużo wszystkich kremów które muszę wykończyć wiec na razie nie powinnam zaczynać kolejnych a jak ma leżeć to lepiej jak ktoś inny go zużyje ;)


zamówiłam sobie również scrub do rąk i to jak najbardziej będę używać , jakie są moje pierwsze wrażenia jestem na tak ! ma delikatne drobinki które ładnie zdzierają martwy naskórek i widać że coś robi na ciele gdyż ręce są lekko zaczerwienione a to dobry znak ;)


w ogóle zapomniałam że zamówiłam sobie kredkę na linie wodną i teraz mi się buzia cieszy <3 


Jestem ciekawa również kremu matującego zobaczymy jak się sprawdzi u mnie , a moja cena jest strasznie skłonna do przetłuszczania się niestety ;(


skończył się mój żel do mycia twarzy i postanowiłam skusić się na mleczko do oczyszczania 3 w 1 ;)


Piling do ciała tym razem skusiłam się na Silk Beauty sun glowe softening body scrub.


kupiłam sobie zestaw kosmetyków sun zone a mowa tutaj o samoopalaczu do twarzy oraz samoopalająca mgiełka do ciała .


oraz kojące mleczko po opalaniu 3 w 1 :)


z Seri Silk Beauty zamówiłam sobie jeszcze żel usuwający wyrastające włoski . 


zestaw mydełek których zapach czuć już w całym pokoju już bardziej zimowe ale to nic ja lubię takie zapachy ;)


maseczka do twarzy z serii Pure skin .


krem do twarzy z serii puer nature o zapachu Paczuli i Ylang Ylang ;p



z serii nature secrets 

odżywka bez spłukiwania 


odżywka do włosów normalnych :


i szampon również do włosów normalnych :


to by były wszystkie moje zakupy ;)