sobota, 9 listopada 2013

Astor Anti - Shine Make Up

Dzisiaj przychodzę do was z recenzją podkładu który stosowałam przez jakiś czas na zamianę ze swoim ulubionym z Loreala 


Nie mam skóry tłustej , raczej mieszanką skłonną do trądziku. Strasznie błyszczę się w strefie T więc dlaczego akurat wybrałam ten podkład?Nie wiem skusiło mnie coś w nim ale ciężko powiedzieć co ;p

Jest mały wybór kolorystyczny,chyba że teraz już coś się poprawiło bo jak ja byłam to widziałam tylko tylko 3 odcienie trochę mało alby można było przebierać ;p Całe szczęście że testery chociaż były ;p wybrałam kolor 301 Honey 

Jeśli chodzi o aplikacje to nadaje się do nakładania jak i pędzelkiem tak i palcami - oba sposoby wypróbowałam ;p Podkład rozprowadza się strasznie tempo, szybko zasycha i ciężko co kolwiek z nim zrobić.Dużo lepiej się z nim pracuje jeśli nakłada się go na bazę lub krem.

Kolor nie ciemnieje ani nie odcina się od twarzy więc to jest ogromny plus.Podkreśla suche skórki.Krycie nie jest jakieś obiecujące ale nie zapominajmy że to jest podkład matowy.

Dla mnie jest ok ;) 



2 komentarze:

  1. Nie miałam go jeszcze :) ale jak wykończę swoje wszystkie podkłady to może się na ten skuszę :P

    OdpowiedzUsuń