wtorek, 5 listopada 2013

I love ...

Teraz powinnam uczyć się na biologię a nie zajmować się pisaniem czego kolwiek na bloga ale tak mnie boli głowa że nie potrafię usiąść przy książce a co dopiero zacząć się uczyć. Może jak zjem to mi przejdzie,czekam sobie właśnie na kolacje. A teraz w między czasie napisze wam co sobie kupiłam jakiś czas temu w Douglasie.

W skład tych zakupów wchodziły 3 peelingujący żel pod prysznic z I love ... 

o zapachu : 
 = mango & papaya 
= strawberries & milkshake
= vanilla & ice cream 


Piling w składzie ma bardzo dużo chemii między innymi : SLS i SLES. Żel znajduje sie w przezroczystej plastikowej tubce o pojemności 200 ml. Zamykana na zatrzask łatwo w otwieraniu co mało kiedy się zdarza. Każdy żel ma inny kolor widać w nich drobinki. Cieszę się że opakowanie jest przezroczyste bo zakochałam się jak tylko zobaczyłam na półce. Nie będę tutaj opisywać każdego zapachu z osobna powiem tylko że każdy jest obłędny i bajkowy. Jak na razie tylko marce TBS udało się zadowolić mnie tak zapachem. Żel jest wydajny ma konsystencje lejącą ale nie tak żeby uciekało nam przez palce. ;) 


Zapraszam również do rozdania : 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz