środa, 4 grudnia 2013

Płomień Crossa


Ostatnie czasy były męczące,nie miałam czasu czytać książek.Nie miałam weny na pisanie ani chęci na czytanie książek. Kilka książek czeka w kolejne aby je opisać a jeszcze więcej,żeby je przeczytać. 
Dzisiaj znalazłam chwilę czasu i postanowiłam nadrobić zaległości.


Czytając tą książkę straciłam poczucie czasu,zaczęłam czytać ją rano a nim się obejrzałam była 18 a ja doszłam już do ostatnich kartek. Byłam jednak tak pochłonięta dalszymi losami że długo na kolejną część nie czekałam.Ale nie o tym dzisiaj miałam pisać ;)

Eva i Gideon wbrew wszystkim chcą ułożyć swoje życie.Niestety ani ona ani on nie mają najłatwiejszych charakterów,dlatego musza bardzo się starać aby utrzymać ich miłość i nie zranić się za bardzo przy tym wszystkim.Niestety ich szczęście nie trwa długo.Ona walczy ze swoją zazdrością a on ma coraz więcej mrocznych tajemnic.Wszystko idzie ku upadkowi,ale oni nie potrafią bez siebie żyć.!

Czytając książkę od razu idzie wywnioskować że Sylvia rozwinęła się i stworzyła jeszcze lepszą książkę niż poprzednia.!Autorka udowadnia że nie powiela ciągle jednego wątku tak jak autorka Greya. Pojawiają się sceny erotyczne natomiast wulgaryzm nie gra tutaj pierwszych skrzypiec jak wy wielu powieściach tego typu.

Jeśli jeszcze nie przeczytałaś pierwszej części to naprawdę bardzo polecam ! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz