czwartek, 4 grudnia 2014

Benefit - push up liner

Hej !

Dzisiaj przychodzę do was z kolejną recenzją jednej z moich ulubionych marek kosmetycznych. Jak pewnie wiecie uwielbiam prawie wszystko co na rynek wypuści Benefit. Oczywiście są pewne wyjątki , ale i tak jest to moja ukochana marka.


Nie wiem czy polubiłam się z tym produktem , ciesze się że nie kupiłam go sama tylko dostałam od mamy na urodziny bo chyba naprawdę bym się pogniewała.

Nie jestem perfekcjonistką jeśli chodzi o robienie kreski na oku , nie jest to główny element mojego makijażu. 

Żeby udało mi się zrobić kreskę w miarę ładną na moich oczach muszę spędzić przed lustrem kilkanaście dobrych minut a nie zawsze mam na to czas. I też nie zawsze mi się to uda i muszę myć cały makijaż oczu ;(


Produkt jest naprawdę trwały ciężko zmyć go z powiek , mój płyn nie dawał rady dlatego kupiłam mleczko do demakijażu.

Opakowanie bardzo estetyczne. Ciężko wydobyć idealną ilość produktu. Konsystencja jest żelowa i bardzo ciemna. 

Naprawdę chciałam polubić ten liner ale niestety nie pozwolił mi na to ;(
Jednak wole żelowe linery w słoiczku.


Plusy :
+ opakowanie 
+ trwałość 

Minusy :
- ciężko wydobyć tyle ile trzeba 
- trzeba się namęczyć aby zrobić ładną kreskę 
- cena 




5 komentarzy:

  1. Szkoda, że tak się nie sprawdził - jeśli chodzi o eyelinery też jestem zwolenniczką tych w słoiczkach, choć kreski maluję bardzo sporadycznie, przy wyjątkowych okazjach i makijażach.

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie dziękuję za recenzję, nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wiele osob na niego narzeka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ehhh jak zwykle.. hit i kity na bloggsferze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, bo to drogie kosmetyki. Miałam bazę pod podkład (redukującą pory) - genialna, tusz Real - cudowny.

    OdpowiedzUsuń