wtorek, 29 grudnia 2015

Tisane , Balsam do paznokci

Święta , święta i po .... świętach ! Jak ten czas leci , zaraz wkroczymy w Nowy Rok. Dawno mnie tutaj nie było , ale działo się tyle fantastycznych rzeczy , że nie miałam czasu na blogowanie. Ale nadrabiam zaległości. 


OD PRODUCENTA KILKA SŁÓW :

Kosmetyk naturalny, przeznaczony do pielęgnacji paznokci.
Działanie:
- wzmacnia giętkie, łamliwe, rozdwajające się paznokcie,
- stymuluje wzrost silnych paznokci,
- odżywia paznokcie zniszczone i przywraca im połysk,
- wygładza skórki otaczające paznokcie.
Wskazania:
- paznokcie giętkie, łamliwe, rozdwajające się,
- paznokcie wysuszone, matowe,
- paznokcie zniszczone przez stosowanie zmywacza i lakieru,
- skórki uszkodzone przez manicure.
Balsam wcierać w płytki paznokci szczególnie u nasady i otaczający je naskórek.


SKŁAD :

Aqua, Petrolatum, Cera Alba, Ricinus Communis Oil, Isopropyl Myristate, Propylene Glikol, Polyglyceryl - 3 - Distearate, Gliceryl Stearate, Olea Europaea Oil, Cetyl Alcohol, Equisetum arvense & Anethum Graveolens & Silybum Marianum extract , Hydrolyzed Keratin, Panthenol, Cholesterol, Magnesium Sulfate, Tocopheryl Acetate, Beta - Carotene, Ascorbic Acid, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben, Cinnamyl Alcohol, Eugenol, Geraniol, Hydroxyisohexyl - 3 - Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Citronellal, Limonene, Alpha Isomethyl Ionone, Perfume.


Od wakacji na moich paznokciach noszę cały czas hybrydy. Przez co paznokcie mam twarde i piękne. Skórki zadbane. Ale  okresie świątecznym postawiłam zdecydowanie , że ściągnę je na jakiś czas aby przetestować właśnie ten kosmetyk. Moje paznokcie po ściągnięciu hybrydy stały się łamliwe , i zaczęły się rozdwajać. Skórki również zaczęły mi się haczyć. A więc miałam wyzwanie dla tego kosmetyku. Czy podołał ? Nie mam niestety zdjęć przed i po gdyż w ogóle o tym nie pomyślałam. Musicie uwierzyć mi na słowo. 


Stosowałam ten produkt regularnie przez około 2 tygodnie. I w opakowaniu mam jeszcze trochę ponad połowę. Kosmetyk jest dosyć tłustawy , ale szybko wchłania się i można normalnie pracować. Moje skórki stały się zadbane. Paznokcie stały się twarde i przestały się łamać. Co jeszcze zauważyłam co bardzo mnie ucieszyło to te , że moje skórki były dobrze nawilżone. 



CHCECIE KONKURS ? 



sobota, 19 grudnia 2015

Perfumy Panthera

 Jakiś czas temu firma TrustedCosmetics wybrała mnie jak i kilka innych dziewczyn do przetestowania perfum Pantera które ufundowała firma edp24. Pierwszy raz spotkałam się z tą firmą jak i z tymi perfumami. Po dłuższym stosowaniu ich muszę od razu powiedzieć , że nie zachwyciły mnie , ale dlaczego nie podbiły mi serca napisałam poniżej. 



Kategoria zapachu: cytrusowa
Nuty zapachowe: 
Nuty górne (Nuta Głowy): Grejfrut, Kwiat Jabłoni, Zielona Herbata 
Nuty środkowe (Nuta Serca): Biały Fiołek, Konwalia, Jaśmin 
Nuty dolne (Nuta Bazy): Cedr, Drzewo Sandałowe, Mech Dębowy


Produkt przychodzi do nas zapakowany w zwykłe kartonowe opakowanie. Po wysunięci naszym oczom ukazuje się szklany flakon ze złotą zakrętką. Pierwsze co rzuca nam się w oczy to duża pantera na opakowaniu. Ma to nawiązywać do nazwy ale mi tak średnio się to podoba. Aplikator perfum zacina się , gdy psikamy na nadgarstek to zaraz cała podłoga jest w tym produkcie. 



Nie podoba mi się to , że zapach ulatnia się już po 30 minutach od aplikacji i w ogóle ani ja ani mój facet go już nie czujemy. Na ubraniach również nie utrzymuje się dłużej niż godziny. Co do zapachu nie mogę się doczepić jest fajny lekko owocowy ale więcej nut jednak jest kwiatowych. Bardziej na wiosnę niż zimę.




Na pewno ich nie kupię bo ich cena naprawdę jest wysoka jak na tak słaby perfum. Ja nie polecam , a wy testowaliście ? Jak wrażenia ?


Za możliwość testowania Dziękuje !




czwartek, 17 grudnia 2015

Dermedic - Antipersp C

Na lato muszę mieć naprawdę dobrze działające antyperspiranty które zablokuje gruczoły potowe na bardzo bardzo długo. Przeważnie wspomagam się tabletkami aby w lato przetrwać gdyż moja potliwość jest bardzo wysoka. Co mnie bardzo denerwuje bo muszę uważać co kupuje. Sięgam raczej po sprawdzone produkty. Ale teraz na okres zimowy postanowiłam po próbować sobie z antyperspirantami. Mój wybór padł na Dermedic - Antipersp C przeznaczony do skóry wrażliwej. 


Bardzo podoba mi się opakowanie produktu. Połączenie różu z bielą i niebieskim idealnie ze sobą współgra. Przez co ładnie wygląda . Co jeszcze mi się bardzo podoba w tym produkcie , że etykiety się nie ścierają wiec do tej pory wygląda nie nagannie. Dobre mocne opakowanie gdyż mój syn tyle razy nim rzucał , gryzł a nic nie pękło więc jestem pod wrażeniem . 


Kulka nie zacina się , nie ma tendencji to wylewania produktu przez co jest bardzo wydajny. Co jeszcze mi się bardzo podoba to , że produkt się nie lepi i nie śmierdzi. Po nałożeniu na skórę w ogóle nie jest wyczuwalny , przez co nie gryzie się z moimi perfumami. Dobrze chroni naszą skórę może nie do 24h ale na spokojnie 6 godzin daje radę. 



Myślę , że za cenę 17 zł mamy przyzwoity produkt może w moim przypadku tylko na zimę ale i tak sięgnę po niego jeszcze nie raz ! 


Za możliwość testowania Dziękuje !








środa, 16 grudnia 2015

Przegląd moich perfum #2 - Avon Cherish



Pozwól rozkwitnąć swojej kobiecości wraz z delikatnym aromatem kwiatów wiśni, szlachetnością piżma i ciepłem kremowych nut drzewnych. 

Kategoria: kwiatowo - owocowo - drzewna

Nuty zapachowe: kwiaty wiśni, piżmo, kremowe drewno sandałowe. 


Za 50 ml trzeba zapłacić 40 zł myślę , że ta cera nie jest wygórowana , ale wiem , że więcej bym nie dała. Myślę , że warto kupić je na promocji lub w zestawach. 


Dawno mnie tutaj nie było , ale to tylko dla tego , że nie mam w co rąk wsadzić. Coraz bliżej święta , a ja jestem ze wszystkim coraz dalej ! Ale nie o tym dzisiaj mowa … tylko o perfumach Avon Cherish.

Zapach nie jest idealnie mój. Ale mimo wszystko mnie zachwycił. Gdy przeglądałam katalog już jakiś czas temu ukazała mi się nowość reklamowana przez przyjaciółki ! Po przeczytaniu nut zapachowych postanowiłam wypróbować. Czy się zawiodłam ? Nie , ale nie zachwycił mnie na tyle , żebym go odkupiła. 


Perfumy są raczej wiosenne. Są świeże i lekkie , na pewno idealne na dzień , nie koniecznie nadadzą się na dzień. Niestety perfum nie jest trwały zaraz znika , dlatego jest to perfum do torebki. Po godzinie trzeba poprawić .

Co do flakonika jest naprawdę uroczy. Idealnie wygląda na toaletce … ale i tak najczęściej ląduje w torebce. Na pewno nie sięgnę po nie więcej , ale te co mam zużyję. Nie żałuje ich zakupu. 



wtorek, 8 grudnia 2015

Fitomed - lawendowy płyn do twarzy


Co obiecuje nam producent ?

Lawenda zawiera olejek (ok. 3%), garbniki, fitosterole, sole mineralne. Głównym składnikiem płynu jest woda lawendowa i olejek lotny. W stosowaniu zewnętrznym poprawiają one ukrwienie i zaróżowienie naskórka. Płyn lawendowy o delikatnym, świeżym zapachu jest idealnym środkiem do "ożywienia" skóry zmęczonej. Doskonale odświeża i poprawia napięcie naskórka. Skóra nabiera zdrowego połysku, staje się gładka i elastyczna.
Składniki aktywne: woda lawendowa, czysty miód wielokwiatowy, czysty ocet owocowy, nalewka z kwiatu lawendy.

Skład: Lavender Water, Glycerin, Panthenol, Allantoin, Lavender Oil, Vinegar, PEG-40 Hydrogenated Oil, Honey, Tinctura Lavendulae, CI 42090+CI 45190, Methylchloroisothiazolino ne (and) Methylisothiazolinone.


Zacznę tym razem od opakowania , gdyż trochę sobie na nie ponarzekam. Buteleczka o pojemności 150 ml za którą musimy zapłacić w granicy 10-15 zł. Ładna poręczna plusem jest to , że możemy kontrolować zużycie produktu. Niestety atomizer rozpyla za dużo produktu przez co wszystko w około jest mokre. Produkt przecieka i całe palce po prostu mamy mokre od kosmetyku. Do tego jak by wszystkiego było mało atomizer strasznie się zacina przy użyciu.


Płyn faktycznie pachnie lawendą , ja nie jestem zwolennikiem akurat tego zapachu ale da się używać więc nie drażni mocno nosa. Co do samego płynu jest on lekko fioletowy  , ale nie pozostawia koloru na skórze co również w wielu kosmetykach się niestety zdarza.


Płyn szybko się wchłania przez co nie mamy uczucia mokrej skóry. Lubię używać go wieczorem lub przed samym spaniem wtedy faktycznie czuje się zrelaksowana. Nie uczulił mnie , nie drażni moich oczu co jest kolejnym plusem przemawiającym za tym produktem. No i myślę , że jak za tą cenę naprawdę warto wypróbować.






wtorek, 1 grudnia 2015

Fitomed MASECZKA-PEELING K+K


Dzisiaj przedstawię wam maskę ? peeling ? z firmy Fitomed.
Co to jest i jak to stosować napiszę wam zaraz.

Co o tym produkcie mówi producent ? 

Maseczka K+K jest hydrożelem bez dodatków tłuszczowych oczyszcza skórę, rozjaśnia naskórek, spłyca zmarszczki, oraz przygotowuje skórę do lepszego wchłaniania kosmetyków odżywczych. Działa powierzchownie. Polecamy stosować maseczkę do cery mieszanej, tłustej i trądzikowej (bez czynnych wykwitów ropnych), oraz do cery tłustej, zmęczonej i dojrzałej. Doskonale się sprawdza w okolicach skroni, spłyca tak zwane `kurze łapki`.
W maseczce zastosowano kwas mlekowy o działaniu rozluźniającym spoiwo międzykomórkowe i złuszczającym nadmiar zrogowaciałych komórek. Usunięcie zrogowaciałej warstwy spłyca istniejące zmarszczki i odsłania `młodsze`, jaśniejsze warstwy naskórka. Koloryt skóry staje się jaśniejszy i bardziej wyrównany. Dodatek korundu – zmikronizowanego bardzo twardego minerału przyspiesza i pogłębia proces złuszczania. Maseczka działa na zasadzie podobnej do popularnego zabiegu kosmetycznego pod nazwą mikrodermabrazja.
Pozbawiony warstwy zrogowaciałych komórek `młody` naskórek kilkakrotnie lepiej wchłania substancje odżywcze.
Nie zaleca się stosowania do cery suchej, łuszczącej się i naczynkowej, oraz pod oczy.
Do cery tłustej zaleca się stosować raz w tygodniu. W innych przypadkach rzadziej. Należy indywidualnie dobrać częstotliwość zabiegu. Maseczkę nałożyć na twarz. Po ok. 2-3 minutach delikatnie wymasować skórę. Po tych czynnościach twarz dokładnie umyć letnią wodą. Posmarować kremem odżywczym. 

Skład: Aqua, Korund, Lactic Acid, Glycerin, Hydroxyethyl Acrylate, Sodium Hyaluronate, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, D-Panthenol, Trilaureth-4-Phosphate Caprylic/Capric Triglyceride, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerine.

Maseczko – Peeling bo tak nazywa to producent myślę , że koło masek w ogóle nie leżał …. Jest to żel z małymi drobinkami peelingującymi. Jest to produkt który idealnie sprawdzi się dziewczyną z cerą trądzikową. Produkt w składzie ma Korund który jest bardzo dobrym zdzierakiem i bardzo lubię  kosmetyki na bazie tego składniku.
Produkt dostajemy w ładnym białym opakowaniu. Jak to na Fitomed przystało bardzo prostym ale za razem bardzo ładnym i wygodnym. W opakowaniu znajdujemy 50 ml produktu za który musimy zapłacić w granicy 30 zł.


Produktu używam regularnie wieczorem i muszę wam powiedzieć , że zauważyłam efekty. Skóra stała się ładnie odświeżona , niedoskonałości jak na razie przestały się pokazywać z czego jestem naprawdę bardzo zadowolona.

Za możliwość testowania produktu dziękuje 




poniedziałek, 23 listopada 2015

DERMEDIC REGENIST - mleczko do demakijażu


Na wstępie trzeba od razu powiedzieć , że ja nie jestem zwolenniczką mleczek do demakijażu.  Nie pasują mi , nie czuje po ich użyciu żeby mój makijaż był dokładnie zmyty. Ale przeczytałam wiele dobrego o mleczku do demakijażu z firmy Dermedic i postanowiłam dać mu szansę.


Polubiłam się z opakowaniem i pompką dla tego kosmetyku. Nie zacina się , wydobywa wystarczającą ilość produktu ze środka. Co do szaty graficznej jest jak to w przypadku kosmetyków z Dermedica prosta ale efektowna.

Mleczko ma konsystencje płynną , ale nie jak woda. Nie jest też całkiem zbita przez co aplikacja jest naprawdę bardzo przyjemna. Ma lekko różowy kolor i jest bezwonna przez co nie powinna nas uczulać.


Mleczko dobrze zmywa podkład i kosmetyki. Nie radzi sobie za dobrze jednak z tuszem do rzęs oraz trzeba się natrudzić aby zmyć nim kreskę na oku. Musiałam wspomagać się płynem dwufazowym do zmycia oczu.
Jestem zadowolona z produktu gdyż nie uczula , ale no cóż nie radzi sobie do końca z tym co powinien. Zużyje ale chyba nie wrócę do niego więcej. 

Za możliwość testowania dziękuje !



Dermedic - lipidowy krem ochronny

Nie miałam w planach testowania tego produktu. Ale przemiła pani Magdalena zapytała się mnie czy nie zechciałabym bym przetestować ich nowości skusiła mnie bardzo. A więc postanowiłam dłużej nie czekać i wypróbować go na pogodzie idealnej. 


Producent obiecuje nam ,  że krem będzie nas chronił przed wiatrem i mrozem. A , że za oknem mamy szaleńczy wiatr postanowiłam czemu nie mogę go przetestować. Wystawiłam ten krem na ciężkie zadanie gdyż postanowiłam nie malować się na czas stosowania go. 


Krem w swojej konsystencji jest dosyć gęsty. Ciężko się rozprowadza na skórze. Rozsmarowanie go zajmuje bardzo dużo czasu i nerwów. Co do opakowania , wygląda jak wszystkie inne kremy z Dermedica czyli biała tubka z napisami. 



Co do działania kremu , no cóż nie byłam zadowolona … Skóra po powrocie z miasta była wysuszona i podrażniona. Więc trochę boje się używać tego preparatu na mrozy. Na wietrze nie sprawdził się w ogóle. No na pewno nie kupię ponownie. Dam mojemu mężczyźnie to wykończy aby się nie zmarnował. Napiszę wam jak u niego sprawdził się ten produkt.  


Za możliwość testowania dziękuje !


czwartek, 19 listopada 2015

Oriflame tonik rumiankowy


Bardzo polubiłam się z tym tonikiem. Ładnie tonizuje skórę , nie jest ona napięta ani podrażniona. Nie uczula mnie czego bardzo się bałam gdyż wiadomo skład produktu do najlepszych nie należy. Skóra nie jest podrażniona nie pieczę , ani nie ma czerwonych śladów. 


Bardzo podoba mi się opakowanie produktu jest przezroczyste przez co widzimy ile płynu mamy jeszcze w środku. Ma bardzo ładny zapach. Nie wiem czy typowo rumiankowy , ale na pewno bardzo ładny ziołowy. Nie podrażnia oczu ani nie drażni nosa. 


Nie jest za bardzo wydajny , ale to może dlatego że ja go bardzo dużo nalewam na płatek i przemywam twarz dwa razy. W opakowaniu dostajemy 150 ml toniku więc nie jest to za dużo. Ale cena też nie jest wysoka wiec myślę , że warto wypróbować. 


środa, 18 listopada 2015

Pilomax Szampon codzienny do jasnych włosów

Jak wiecie dla mnie szampon ma spełniać dwie funkcje : oczyszczać włosy i nie przetłuszczać ich. Lubię wiele szamponów jak na razie moim ulubieńcem jest Garnier. Przyszła pora na recenzje szamponu z Pilomax'a. 


Co pisze producent : 

Szampon do codziennego mycia skóry głowy i włosów – myje delikatnie i skutecznie. Nadaje gładkość i połysk włosom oraz chroni jasny kolor. Kondycjonuje włosy i skórę głowy. 


Za 200 ml szamponu musimy zapłacić coś koło 20 zł. Myślę , że nie jest to wygórowana cena jak za szampon wart uwagi. Acz kolwiek mój Garnier kosztuje koło 10 zł. 


Bardzo polubiłam się z tym szamponem. Konsystencja tego szamponu jest gęsta która bardzo dobrze się pieni na włosach. Zapach jedynie mi przeszkadza , gdyż jest on bardzo ziołowy. Długo utrzymuje się na włosach co również mi przeszkadza. Szampon sprawił że moje oklapnięte włosy nabrały objętości i stały się mięciutkie. Nie plątał mi włosów. 


Myślę , że jeszcze wrócę do tego szamponu. A wy miałyście ?




wtorek, 17 listopada 2015

Avon Attraction dla niego

Postanowiłam razem z moim facetem opisać dla was zapachy męskie. Ale nie tak zupełnie zwyczajnie. Będzie to opis produktu dokładnie perfum z wrażeń faceta jak i kobiety. Zaczniemy o zapachu który mój chłopak używa ostatnio na okrągło odkąd go dostał ode mnie w prezencie. 


Co o tym zapachu mówi sam producent :

Avon Attraction dla Niego to seksowny, trwały zapach o męskich nutach imbiru i piżma oraz intrygujących akordach drewna. Twarzą zapachu został Leon Myszkowski - były model oraz mąż jednej z najpopularniejszych piosenkarek - Justyny Steczkowskiej.

Kategoria:drzewno-ambrowa
Nuty zapachowe
: korzeń imbiru,pizmo, nuty drewna.


Nasze odczucia co to tego zapachu :

Mój facet jest zakochany w tym zapachu. Używa go namiętnie odkąd pojawił się w Avonie. Ja kupiłam go w programie dla konsultantek za 1 zł , gdyż damski nie podpasował mi w ogóle. W regularnej cenie katalogowej najczęściej można go spotkać za 75 zł. Jak na perfum katalogowy to nie należy do najtańszych , ale zgodnie z moim mężczyzną zgadzamy się że jest wart każdej złotówki.
Jest to naprawdę trwały zapach , na ubraniach utrzymuje się nawet do 2 dni , a na ciele wyczuwalny jest przez cały dzień. Co jest naprawdę dobrym czasem jak na perfum katalogowy. Muszę wam powiedzieć że nie jeden perfum luksusowy nie jest tak trwały a musimy zapłacić za nie dwa razy tyle. 


Co do samego zapachu jest on mocno piżmowy z nutką jakiś cytrusów. Jak by to określić jednym słowem. Dojrzały mężczyzna. Gdy mój facet jest spryskany tymi perfumami brakuje mi tylko zapachu tytoniu do kompletu i było by idealnie. Sam zapach dla niektórych może być delikatnie ciężki , ale no cóż prawdziwy mężczyzna , dojrzały mężczyzna właśnie tak pachnie. Na pewno nie będzie to perfum dla typowych nastolatków. Pomyślałbym raczej tutaj o osobach bardziej dojrzałych. Jak nasi ojcowie.

Myślę , że na początek warto zaopatrzyć się w próbkę tych perfum gdyż tak jak pisałam wcześniej nie spodobają się one każdemu. 


Z RACJI TEGO ŻE OSOBA KTÓRA WYGRAŁA W MOIM KONKURSIE NIE ZGŁOSIŁA SIĘ POSTANOWIŁAM WYTYPOWAĆ KOLEJNĄ SZCZĘŚLIWĄ OSOBĘ A JEST NIĄ :

Maddiaa <3


MAM NADZIEJE , ŻE OSOBA ODEZWIE SIĘ DO MNIE . 

piątek, 13 listopada 2015

Wyniki Rozdania !

Dzisiaj krótko i na temat. Zliczyłam głosy i mój chłopak wylosował numer ..... 10.
A pod tym numerem kryje się .... byCarol !

Proszę o kontakt do 3 dni inaczej wybiorę nową osobę ;)


Garnier Mineral 5 Protection Skin



Opis producenta :

Antyperspirant Garnier 48h z Mineralite - minerałem o właściwościach ultraabsorbcyjnych, 48h nieprzerwanej ochrony przed wilgocią, skóra, która oddycha. Bez alkoholu. Bez parabenów. Testowany dermatologicznie. Optymalna tolerancja dla skóry. 
Protection 5 to kompletna ochrona skóry i ubrań 5 w 1: 
- przeciw przykremu zapachowi,
- przeciw wilgoci,
- przeciw podrażnieniom,
- przeciw białym śladom,
- przeciw żółtym plamom.


Cena produktu to 10 zł 

Nigdy nie kupuję dwa razy tego samego antyperspirantu bo żaden nigdy nie sprostał moich oczekiwań. Jeśli jesteście ciekawi co mam do powiedzenia na temat tego produktu to czytajcie dalej.



Moja Opinia :


Kupiłam ten produkt po usłyszeniu na jego temat wiele dobrego. Po zużyciu prawie całego opakowania mogę stwierdzić , że jest naprawdę warty przetestowania i jak na razie zostanie ze mną na długo.

Producent obiecuje nam , że produkt będzie nas chronił przed potliwością oraz nie będzie pozostawiał śladów na ubraniach. I nie zawiodłam się nie miałam żadnych śladów potu na skórze jak i na moich ubraniach nie zostały żadne ślady. Sprawdziłam go w ekstremalnych warunkach gdyż przetestowałam go na siłowni i w czasie biegania i muszę powiedzieć dał radę ! 


Co do opakowania produktu bardzo ładne wizualnie. Nic się z niego nie wylewa ani nie wydostaje na zewnątrz.

Aż się dziwne sama sobie , ale naprawdę chyba znalazłam swój ulubiony antyperspirant w kulce. 



środa, 11 listopada 2015

Pachnący dom #4 - Clean Cotton


Opis Producenta :

Najpiękniejsza chwila dnia, to moment, gdy wreszcie możesz zatonąć w pachnącej świeżością pościeli. Jeszcze nie sen, już nie jawa – odpływasz powoli, z rozkoszą wczuwając się w to, jak zmęczenie opuszcza Twoje ciało. Prawda, że jest wspaniale? A może być lepiej! Dziś pozwól sobie na błogie lenistwo, a potem zapal świecę Yankee Candle Clean Cotton. Pozwól, by zapach wilgotnej bawełny – smaganej wiatrem i skąpanej w słońcu – otulił Cię niczym biała pościel z babcinej komody. Zapomnij o stresie, odpocznij i zaśnij beztrosko jak dziecko.

MOJA OPINIA : 

Zapach nie powala na kolana przynajmniej w moim przypadku. Odpalam tą świeczkę bardzo mało gdyż według mnie jest lekko mdląca. W tym zapachu idzie wyczuć jakieś kwiaty jak i cytrynę , ale jest ona przygaszona jakimś ciężkim do określania zapachem. Może kiedyś kupię ale tylko w formie wosku. Fajnie sprawdzi się na pewno palona w łazience. I tam też ją będę odpalać. 


Zapach znajdziecie na stronie :



wtorek, 10 listopada 2015

Be organic - Krem do twarzy


Nawiązałam nową współpracę i do testów otrzymałam krem do twarzy od firmy be organic. Z racji tego , że ja testuje już kremy do twarzy i na razie nie zamierzam ich zmieniać. Postanowiłam oddać ten produkt mojej mamie która wyraziła chęci testowania. Po kilku tygodniowym testowaniu mama wyraziła swoje zdanie. Jeśli jesteście ciekawi czy produkt się sprawdził zapraszam do czytania. 


Skład produktu wydaja się być bardzo przyjemny. Produkt ma w sobie masło kakaowe i kwas hialuronowy. Przez co dobrze nawilża a nawet dobrze ujędrnia i napina skórę. 


Konsystencja kremu jest bardzo przyjemna lekka ale nie wodnista przez co nie spływa nam z rąk jak i z twarzy. Krem ma biały kolor i piękny zapach. 

Opakowanie produktu jest bardzo ładne. Mocno szary spód i plastikowe wieczko ładnie razem wyglądają. Ładnie prezentuje się na toaletce. 


Podsumowując, skóra mamy jest promienna , wygładzona i ujędrniona. Przebarwienia są mniejsze. Co najważniejsze nie uczula ani nie zapycha. Myślę że krem sprawdzi się właśnie dla osób dojrzalszych. Nie wiem jak u mnie ale po mamie widać zmianę na lepsze dzięki temu kremikowi. 

Cena takiego kremu to 45 zł. 


Za możliwość testowania dziękuje firmie Be Organic