środa, 30 września 2015

Dermedic - Peeling Enzymatyczny


Jest to mój pierwszy peeling enzymatyczny jaki kiedy kolwiek używałam. I wiem jedno że na pewno do niego wrócę kolejny raz. Wiadomo , że peeling enzymatyczny jest delikatniejszy ale ważne jest to aby nie był za delikatny. Ten peeling złuszcza bardzo dobrze i działa nawet na moja problematyczną twarz. 


Skóra po zastosowaniu tego produktu jest gładka i odpowiednio nawilżona. Moje niedoskonałości stają mniej zaczerwienione a w efekcie całkowicie znikają. Ja ten produkt używam raz w tygodniu i jestem naprawdę zachwycona działaniem. 
Co najważniejsze mimo tego , że produkt nie ma najlepszego składu pod słońcem nie uczulił mnie ani nie zapchał wiec jestem naprawdę na wielki Plus !


Skład: Aqua, Glycolic Acid (and) Arginine, Isopropyl Myristate, Ceteraryl Alcohol, Ceteareth-33, Cyclomethicone, Sodium Hyaluronate, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Triethanolamine, Polyacrylamide (and) C13-14 Isoparaffin (and) Laureth-7, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Urea, Allantoin, DMDM Hydantoin (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Parfum (17.08.2014.)







sobota, 26 września 2015

Fitomed - Glinka zielona


Nigdy nie robiłam sobie maseczek z glinki sama , na ogół kupowałam już gotowce i stosowałam na skórę. Ostatnio postanowiłam wypróbować glinkę u siebie i razem ze współpracą z firmą Fitomed miałam możliwość spróbowania glinki zielonej.

Glinka zielona jest to jedna z mocniejszych glinek gdyż działa przeciw trądzikowo. Wiele osób pewnie o niej słyszało gdyż jest ona bardzo popularna. Glinka doskonale walczy z trądzikiem na naszej cerze posiada w sobie właściwości lecznicze które nie tylko działają antybakteryjnie ale również goją nasze zmiany skórne. Pielęgnuje nam skórę zmniejsza i zapobiega starzeniu się skóry oraz działa dobrze jeśli nasza cera posiada już zmarszczki.

Co glinka zielona posiada w swoim składzie :
Krzem  -  usuwa stany zapalne i podrażnienia skóry
Magnez – zwalnia procesy starzenia się naszej skóry , oraz zapobiega wypryskom
Wapń – koi podrażnienia zapobiega alergii kosmetycznej
Fosfor – utrzymuje prawidłowe PH skóry
Sód – odpowiada za jędrność naszej skóry
Potas – Nawadnia naszą skórę od wewnątrz
Selen – uelastycznia i i poprawia jędrność naszej skóry
Molibden – regeneruje uszkodzone tkanki
Cynkpoprawia koloryt , zmniejsza skłonność do powstawania zaskórników 


Ja swoją glinkę zieloną stosowałam jako maseczkę. Wystarczą nam dwie płaskie łyżeczki glinki oraz olej i już. Oczywiście można łączyć ją również z wodą.

Moja skóra po takiej maseczce była napięta , lekko zaczerwieniona ale co najważniejsze nie miałam wielkiego problemu z trądzikiem. A borykam się z nim już od dłuższego czasu. Robiłam sobie taką maseczkę 2 razy w tygodniu i łączyłam ją z olejem. Naprawdę jestem zadowolona z takiej maseczki , jedyny minus jest taki , że trzeba ją zmyć a ja raczej wole maseczki do ściągania gdyż nie trzeba się z nimi bawić. 


Ja swoją glinkę zieloną stosowałam jako maseczkę. Wystarczą nam dwie płaskie łyżeczki glinki oraz olej i już. Oczywiście można łączyć ją również z wodą.
Moja skóra po takiej maseczce była napięta , lekko zaczerwieniona ale co najważniejsze nie miałam wielkiego problemu z trądzikiem. A borykam się z nim już od dłuższego czasu. Robiłam sobie taką maseczkę 2 razy w tygodniu i łączyłam ją z olejem. Naprawdę jestem zadowolona z takiej maseczki , jedyny minus jest taki , że trzeba ją zmyć a ja raczej wole maseczki do ściągania gdyż nie trzeba się z nimi bawić. 


Podsumowując jeśli nigdy nie miałyście styczności z glinką zieloną to naprawdę mogę wam bardzo polecić. Pamiętajcie aby nigdy nie dopuścić do całkowitego wyschnięcia glinki najlepiej zraszać ją wodą gdyż wtedy nie ryzykujemy podrażnieniem cery. 

Za możliwość testowania dziękuje firmie 


wtorek, 22 września 2015

Fitomed - Olej z kiełków pszenicy


Dzisiaj zaczynam serię o olejach. Na pierwszy ogień pójdzie olej z kiełków pszenicy. Nigdy nie byłam zwolenniczką tej metody jaką było olejowanie włosów czy smarowanie się oliwkami i tym podobnymi. Ale człowiek z wiekiem dojrzewa do pewnych spraw i w moim przypadku było to właśnie włącznie do mojej pielęgnacji olejków.

Olej z kiełków pszenicy jest bogaty w witaminę E. Dlatego na pewno dobrze się sprawdzi jako dodatek do kremów jak i do cery z pierwszymi oznakami starości. Zrobiłam mamie maseczkę z glinki z dodatkiem tego oleju i cera była naprawdę piękna. 


Ja mam olej z firmy Fitomed. Stosuje go głównie do ciała gdyż bardzo ładnie nawilża i szybko się wchłania. Bardzo dobrze poradzi sobie również jako olejek do skórek jak i do dłoni. Nie polecam robić takiego zabiegu w ciągu dnia. Ja robię tylko i wyłącznie na wieczór przed spaniem żeby nie chodzić z tłustymi rękami w ciągu dnia. 

Bardzo dobrze sprawdzi się również jako zabieg na stopy. Duża ilość takiego olejku , skarpetki i skóra rano będzie mięciutka jak nigdy prędzej. 

Co do samego opakowania. Fitomed daje nam ciemną plastikową buteleczkę o pojemności 100 ml. Moim zdaniem kosmetyk wygląda jak typowo apteczny produkt.


Podsumowując produkt naprawdę dobrze się sprawdza. Ja nie preferuje nakładać go na włosy gdyż nie lekko je obciąża. Ale na ciało sprawdza się bardzo dobrze i jestem z niego bardzo zadowolona na pewno będę sięgać po niego często. 


Za możliwość testowania dziękuje firmie 


niedziela, 20 września 2015

Druga stylizacja #2

Kurcze zauważyłam , że ostatnio wzięło mnie coś na robienie zdjęć. A co za tym idzie na moim blogu pojawiła się już druga stylizacja. Nie jest wyszukana bo na spacer z dzieckiem czy na wycieczkę wole coś wygodnego. Jeśli jesteście ciekawi to oglądajcie dalej. 





Bluzka : H&M , leginsy : primark , torebka : sh , buty : ccc



niedziela, 13 września 2015

Pierwsza stylizacja #1

Dzisiaj na blogu ląduje pierwsza stylizacja , ale nie ostatnia. Postaram się częściej wrzucać tutaj posty związane z modą. Jak pewnie widzicie za oknami mamy różną pogodę , raz jest ciepło raz zimno. Czasami sama nie wiem co na siebie założyć. Mam nadzieje , że moja pierwsza stylizacja przypadnie wam do gustu. 








Bluzka : sh , spodnie : h&m , buty : ccc , biżuteria : Avon 


środa, 9 września 2015

Szminka powiększająca usta 3D - Avon



Jakiś czas temu postanowiłam , że raz w tygodniu pojawi się recenzja szminki. To będzie taki post pokazujący jak szminka wygląda na dłoni oraz na ustach. Jeśli jesteście ciekawi jak na ustach prezentuje się Szminka powiększająca usta 3D z Avonu to zapraszam do przeczytania. 


Co o szmince mówi na producent :

Szminka dająca efekt pełniejszych ust. 
Zawiera SPF 15. 
• nadaje ustom pełen wygląd, gładkość i jędrność 
• pozostawia uczucie miękkości na ustach 
• średni stopień krycia i satynowe wykończenie 

Jak działa: 
Formuła z kompleksem powiększającym 3D z retinolem, kolagenem i kofeiną. Retinol wypełnia linie ust, nadając im młodzieńczą gładkość. Kolagen stymuluje mikrokrążenie, optycznie powiększając usta i nadając im pełny kształt. Kofeina, granat i olejek jojoba ujędrniają usta, poprawiając ich elastyczność i intensywnie nawilżając. Zawiera filtr ochronny SPF 15. 

Swoją szminkę mam w odcieniu Bitten. Jest to piękny różowy kolor , wpadający w fuksje. Pomadka jest kremowa i dlatego bardzo łatwo nakłada się ją na ustach. Nie wysusza naszych ust i myślę , że dobrze się trzyma na naszych wargach. Nie zauważyłam aby się rozmazywała. 

Zjada się bardzo równomiernie wiec nie wyglądamy dziwnie.Na ustach bez jedzenia i picia utrzymuje się do 5 godzin z jedzeniem na spokojnie wytrzyma 3 godziny. Ale wiadomo będzie to bledszy kolor.



Opakowanie bardzo ładnie wykonane , ale na ogół Avon ma solidne opakowania. 
Mam nadzieje że taki pomysł na co tygodniowy post wam się podoba ;)












sobota, 5 września 2015

Perfumy Nicole numer 053


Uwielbiam perfumy , ale jak pewnie wiecie do najtańszych one nie należą , gdy napisała do mnie firma Trusted Cosmetics czy nie chciałabym sobie wybrać perfum z firmy Nicole które są inspirowane znanymi i bardzo drogimi perfumami , nie myślałam ani przez chwilę.


Nicole 053: mandarynka, jaśmin, amarantus, bluszcz, śliwka damasceńska, jeżyny, fiołek, kwiaty champaka, storczyki, piżmo, róże.

Do testowania wybrałam sobie perfum o numerze 053 gdyż wyczytałam , że jest on inspirowany zapachem Diora J'adore. Ja perfumy Diora miałam i bardzo je lubiłam , niestety w Polsce są one bardzo drogie a w obecnej sytuacji nie mogłam sobie na nie pozwolić. Gdy powąchałam ten zapach musze stwierdzić że jest bardzo świeży , kobiecy. Ma w sobie coś podobnego do oryginału i naprawdę urzekł mnie swoim zapachem , jednak nie utrzymuje się tak bardzo i po 4 godzinach musze sobie go odświeżyć na skórze.


Co do samego wyglądu flakonika , jest ładne minimalistyczne z półprzezroczystego szkła , estetyczne i myślę ładnie wyglądające na toaletce. Atomizer nie zacina się , niestety nie wiem dlaczego ale za każdym razem jak otwieram ten flakonik cały atomizer jest mokry , może ja trafiłam na taki egzemplarz. Nie przeszkadza mi to w używaniu.


Zapach myślę , że idealnie wpasował się w moje gusta , jest bardzo elegancki , ale jestem w stanie użyć go i na dzień i na wieczór. Nie dusi mojego otoczenia a nosząc go dostałam wiele komplementów. Ja jestem zachwycona i na pewno gdy będę miała okazje przetestuje również inne zapachy. 


Za możliwość testowania dziękuje :)