wtorek, 30 sierpnia 2016

Sleek Paleta rozświetlaczy

Uwielbiam rozświetlacze , makijaż bez rozświetlenia to dla mnie makijaż nie pełny , to jak makijaż bez zrobionych brwi. Jest wszystko , ale brakuje kropeczki na górze. Gdy zobaczyłam w internecie pozytywne recenzje nowej palety ze Sleek , kupiłam bo dlaczego nie spróbować. 


Jeśli spytacie co fajnego jest w tej paletce to odpowiem , że opakowanie jest przepiękne , ale przecież nie o to chodzi w produkcie. Produkt zapakowany w kartonowe opakowanie , z dużym lusterkiem oraz pędzelkiem który do niczego nam się nie przyda. Sam produkt to niestety zbiór samego brokatu i to tak grubego , że nie ma mowy aby aplikować go na twarz. 


PLATINUM jasny , trwały , kremowy i z małą ilością brokatu. ROYAL GOLD to jest sam brokat , po którym wyglądamy jak kula w dyskotece. RENAISSANCE GOLD odcień szampański niestety brokat jest nie duży ale jest widoczny. ANTIQUE BRONZE jest bardziej brązowy , ale niestety mocny brokat robi na naszej twarzy lata 80. 

Myślałam , że już firmy kosmetyczne odeszły od tych mocno brokatowych kosmetyków. Niestety Sleek chyba wrócił do starej mody i chce z kobiet zrobić gwiazdy estrady które świecą się jak kule w dyskotece.  Cena takiej paletki to około 43 zł. 


poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Pachnący dom #24 - CASSIS

Wosk z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: czarna porzeczka.


Tak pachnie porzeczka. Jest to mocny owocowy zapach , który jest za razem połączeniem słodkich nuta jak i kwaśnych. Nie jest to zapach przełamany słodyczą a raczej coś takiego co jest osłodzone sokiem. Sama nie wiem jak do końca opisać ten zapach. Na pewno na lato za mocny. Wystarczy odrobina wosku aby w całym domu pachniało bardzo intensywnie. Co za tym idzie jest bardzo trwały. Myślę , że nie pogardziłabym takimi perfumami , gdyż jest to zapach eleganckiej kobiety !

ZAPACH DOSTĘPNY NA STRONIE :


LINK DO ZAPACHU :


CENY : 
Wosk - 9 zł 
Sampler - 11 zł 
Mały słoik - 46 zł 
Średni słoik - 92 zł
Duży słoik -  109 zł 




sobota, 27 sierpnia 2016

Clarins - Instant Light Lip Comfort Oil

Laura z kanału ROCKGLAMPRINCESS bardzo mocno zachwalała mi ten olejek do ust z firmy Clarins. Niestety nie byłam przekonana do ceny i czy aby na pewno zwykły olejek do ust jest tyle warty ? Jednak gdy robiłam większe zamówienie na Douglas postanowiłam dorzucić właśnie ten produkt do mojego zamówienie. W taki oto sposób stałam się posiadaczką CLARINS INSTANT LIGHT LIP COMFORT OIL 

Skład produktu jest naprawdę bardzo dobry. Znajdziemy w nim olejek jojoba , olejek z orzechów laskowych oraz olejek z mirabelki i z nasion maliny. Produkt ma nam wygładzić , odżywić , zmiękczyć nasze usta. Nawilżyć je i poradzić sobie z nimi nawet w ekstremalnych warunkach. Ja swój olejek mam w odcieniu 03 red berry. 

Opakowanie produktu jest w stylu Clarins. Małe , szklane do tego eleganckie. Czyli takie jak każda kobieta chciałaby mieć. Pojemność takie olejku to 7 ml. Co prawda nie dużo , ale produkt jest bardzo wydajny. bardzo przyjemny aplikator którym fajnie nakłada się olejek na usta. Po otwarciu mamy aż 18 miesięcy na zużycie a więc jeśli będziemy stosować go na co dzień , to produkt nam się nie zmarnuje, A zapłacić za niego musimy aż 85 zł. 

Konsystencja tego produktu może nas jednak odrobinę zmienić. No do końca olejek to to nie jest. Produkt ma konsystencję żelową i na ustach niestety się klei więc nie każdemu przypasuje. Jest przezroczysty i na ustach nie ma takiego koloru jaki mamy w opakowaniu a szkoda bo 03 jest piękny. Ma natomiast piękny zapach i jest dobry w smaku. Trwałość na ustach nie jest dobra ale efekt nawilżenia utrzymuje się kilka godzin. Ale nie ma co oczekiwać , że ten produkt na naszych ustach wytrzyma godzinami bo nie oszukujmy się nie jest to ani pomadka ani błyszczyk. 




piątek, 26 sierpnia 2016

Pachnący dom #23 - UNDER THE PALMS

Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: trawa morska, liście palmowe, kokos. 

Jakie będzie najbliższe lato? Ciepłe? Być może! Deszczowe? To się okaże! Pewne w tej meteorologicznej zgadywance jest jedno – jeśli najbliższe wakacje zdecydujemy się spędzić z Yankee Candle, zafundujemy sobie moc intensywnych, bardzo egzotycznych wrażeń. W wyjątkowo letniej propozycji Under the Palms znajdziemy wszystko to, co składa się na idealny wypoczynek na tropikalnej wyspie. Zapach trawy morskiej, świeży aromat palmowych liści i słodkie nuty tropikalnych kokosów – pełnia wakacyjnej, rajskiej natury rozkwitająca we wnętrzu aromatycznego wosku i wypełniająca wszystkie kąty domu letnim, egzotycznym klimatem.


Uwielbiam zapach kokosa, a ten wosk to czysty kokos w każdym celu. Zapach szybko znalazł się u mnie w ulubieńcach i mam zapas , chociaż pewnie jak zostanie wycofany to i tak się zmartwię i będę go oszczędzać jak się da. Wosk nie jest przytłaczający jest raczej świeży i rześki przez co bardzo dobrze sprawdza się nawet w największe upały. Chociaż w tym roku aż takich upałów nie było. 

ZAPACH DOSTĘPNY NA STRONIE :


LINK DO ZAPACHU :


CENY : 
Wosk - 9 zł 
Sampler - 11 zł 
Mały słoik - 46 zł 
Średni słoik - 92 zł
Duży słoik -  109 zł 




środa, 24 sierpnia 2016

Benefit - Cheekathon

Jak wiecie od zawsze byłam wielką fanką kosmetyków z Benefit. Uwielbiałam ich róże jak i bronzery , także gdy zobaczyłam tą paletkę wiedziałam , że musi być ona moja i zasilić moją szafkę. Jednym z moich ukochanych róży jest Rockateur który między innymi zasila tą paletkę.  Opakowanie jest po prostu piękne. Róż i złoto przeważają , ale przecież nawet jak opakowanie było by brzydkie to tu chodzi o zawartość. 

W środku zajdziemy takie lusterko , aplikator oraz pięć róży / bronzerów. Paletka zawiera również książeczkę z poradami jak można stosować te produkty co swoją drogą jest bardzo fajną opcją. 

Produkty idzie łatwo usunąć z paletki , co jest bardzo fajne bo osoby zajmujące się wizażem mogą mieć wszystko w jednym miejscu , a nie muszą ze sobą nosić tony paletek. 


Produkty znajdujące się w paletce to : DANDELION piękny różowy kolor , bardzo delikatny który możemy używać jako rozświetlacz na kości policzkowe. HOOLA czyli kultowy matowy bronzer. ROCKATEUR przepiękny róż przełamany złotem. DALLAS brudny róż przełamany brązem. CORALISTA mocno świeży kolor wpadający w delikatną brzoskwinie,

Za paletkę musimy zapłacić w granicach 230 zł. Myślę , że cena jest jak najbardziej ok biorąc pod uwagę , że wszystkie produkty są pełnowymiarowe a sam róż z benefit kosztuje w graniach 150 zł. 



Pachnący dom #22 - Champaca Blossom




Południowo-Wschodnia Azja nie pachnie – jedynie – orientalnymi przyprawami czy ciepłym wiatrem. Mapa aromatów Indii czy Chin przypomina kolorowy patchwork, stanowiący połączenie nut słodkich, pikantnych czy korzennych. Na tym tle najmocniej wyróżnia się zapach kwiatów magnolii champaca. Wiecznie zielone drzewo jest obsypane jasnymi, żółtopomarańczowymi pąkami, które wykorzystuje się do ozdabiania buddyjskich świątyń. Energetyzujący, świeży zapach płatków kojarzy się z orientalnym wiatrem i dalekimi wyprawami. Magiczną moc kwiatów champaca odnaleźć można w wosku Yankee Candle. Kompozycja Champaca Blossom to propozycja z wiosennej oferty – świeża, pogodna i zapowiadająca sezon na dalekie wyprawy.


Piękny zapach kwiatowy. Nie wiem czy pachnie jak magnolia ale to jest mój numer jeden  w zapachach kwiatowych, Jak wiecie ja nie jestem miłośniczką duszących kwiatowych zapachów ale ten pobił wszystko. Gości codziennie w moim kominku i muszę powiedzieć , że robię zapach wosków jak i świeczek ! Już mam prezent dla mojej teściowej ;)


ZAPACH DOSTĘPNY NA STRONIE :


LINK DO ZAPACHU :


CENY : 
Wosk - 8 zł 
Sampler - 10 zł 
Mały słoik - 42 zł 
Średni słoik - 82 zł
Duży słoik - 98 zł ( 109 zł )





wtorek, 16 sierpnia 2016

Urban Decay Gwen Stefani Blush Palette

Pisałam ostatnio na blogu  , że zrobiłam sobie dość duże zamówienie ze Stanów , rzeczy które od dawna chciałam mieć , a przez internet trochę bałam się ich zamówić. I właśnie taką rzeczą jest paletka Urban Decay sygnowana przez Gwen Stefani. I tak mój partner powiedział ,że chyba zwariowałam kupując sobie kolejną paletkę róży skoro w szafie leży sterta innych. Ale no cóż facet tego nie zrozumie i już. 

Ta kolekcja kusiła mnie już  od dawna. Poluje jeszcze na paletkę cieni do powiek, niestety jak zamawiałam przesyłkę to ciocia nie umiała nigdzie tamtej dorwać. 





Paletka bardzo fajnie wykonana. Podoba mi się jej wygląd zewnętrzny. Biała paletka ze złotymi wstawkami wygląda elegancko i kobieco. A na toaletce czy zdjęciach wychodzi bajecznie. Ja należę do grupy osób które samo opakowanie już zachęca do kupna nawet bez zawartości. Typowa sroka , ale nic już na to nie poradzę wystarczy , że się błyszczy.  

Koszt takiej paletki niestety do najtańszej nie należy bo musimy za nią zapłacić 45 $. 




Kolory są piękne. Od róży po brzoskwinie na skórze wyglądają naprawdę ładnie. Są mocno na pigmentowane i długo utrzymują się na skórze, Trzeba uważać aby nie zrobić sobie nimi plam na twarzy. Można je stopniować i dokładać aby uzyskać upragniony efekt.  

Moim ulubionym odcieniem jest Angel i to jego używam najczęściej.Ale wszystkie są piękne i warte uwagi.Myślę, że cena jest adekwatna do jakości także jest dobra , aczkolwiek zdaje sobie sprawę , że tańsze marki mają niekiedy podobne jakościowo kosmetyki. 



czwartek, 11 sierpnia 2016

Pachnący dom #21 - Honey Blossom


Wosk z kwiatowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: słodki miód, żywiczne drewno, piżm oraz frezja. 


Honey Blossom – cudowna kompozycja zamknięta w niewielkim, naturalnym wosku – to nie tylko pomysł na to, jak sprawnie odświeżyć nastrój panujący we wnętrzu. Honey Blossom to najprawdziwsze, bardzo gustowne, odrobinę wyniosłe, damskie perfumy, których miejsce spoczywa na blacie eleganckiej, zabytkowej toaletki. Buduarowy aromat złożony jest z tak wyjątkowych, drogeryjnych nut jak ciężkie piżmo, słodki miód, świeże, pachnące żywicznym sokiem drewno i esencja wydobyta z serca tradycyjnej frezji. Całość tworzy bukiet wyjątkowo kobiecy i bliźniaczo podobny do luksusowych perfum!





Wosk pachnie bardzo intensywnie i myślę , że nie jest to najlepszy wybór w czasie letnich upałów. Jest mocno kwiatowy przez co może dusić i doprowadzać do bólu głowy. I tak właśnie było w moim przypadku. Myślę , że wrócę do tego zapachu jesienią gdy temperatura na dworze będzie już nieco mniejsza. 

Co do samego zapachu jest on kwiatowy , nie czuje słodyczy miodu co niestety mnie zawiodło. Jest również mocno wyczuwalna mocna nuta piżma co nie każdemu się spodoba. 

W moim przypadku ładny ale jesienny zapach. 

ZAPACH DOSTĘPNY NA STRONIE :


LINK DO ZAPACHU :

CENY : 
Wosk - 8 zł 
Sampler - 10 zł 
Mały słoik - 42 zł 
Średni słoik - 82 zł
Duży słoik - 98 zł ( 109 zł )


wtorek, 2 sierpnia 2016

Too Faced - TOTALLY CUTE EYE SHADOW COLLECTION

Zakochałam się , gdy otworzyłam przesyłkę i zobaczyłam tą paletkę od razu po nią sięgnęłam. Nie jestem pewna czy jest ona do kupienia w Polsce , gdyż do mnie paczuszka przyszła aż z Wielkiej Brytanii. Poszalałam , zakupiłam wiele nowych kosmetyków na przetestowanie , które co jakiś czas będę wam opisywać. Jak na razie nie zmieniam tej paletki na żadną inną i każdy makijaż wykonuje właśnie TOTALLY CUTE

Paletka pochodzi z firmy Too Faced i z tego co wyczytałam na stronie producenta będzie to kolekcja limitowana. Więc trzeba kupować puki jest.  Paletka składa się z 9 cieni , które mają przepiękną pigmentacje. Do samej paletki dostajemy jeszcze przeurocze naklejki które możemy przykleić na puszkę , bo właśnie w takiej formie mamy opakowane nasze cienie. 


Bardzo podoba mi się rozmieszczenie i wielkość cieni. Lubię gdy neutralne cienie mają większą gramaturę niż np. różowy czy zielony. Wiadomo , że takich cieni nie używamy codziennie do naszego makijażu tylko jako dodatek np. do makijażu wieczorowego.  Jak wspomniałam wcześniej cienie są bardzo mocno na pigmentowane , trzymają się cały dzień. Zauważyłam , że lekko się osypują , ale mi to zupełnie nie przeszkadza. 


Niestety cena nie jest mała bo za paletkę musimy zapłacić aż 36 $.