środa, 14 września 2016

Balsam i peeling od Tisane

Od wakacji testuje dwie nowości od Tisane. Mogę śmiało powiedzieć , że znalazłam nowych ulubieńców , ale niestety bez narzekania i tak się tu nie obędzie. 


Bogaty w nawilżające i orzeźwiające naturalne składniki.

Nowe, zielone oblicze Tisane! Intensywne nawilżenie, ekstra orzeźwienie oraz przyjemne ukojenie to cechy charakteryzujące nowy balsam w wersji Fresh! Produkt swoje doskonałe właściwości zawdzięcza bogatej zawartości składników naturalnych. 
W skład Tisane Fresh wchodzi: aloes, świeże olejki eteryczne z mięty, eukaliptusa i cytryny, miód, prowitamina B5, olejek jojoba, wosk pszczeli, olejek rycynowy oraz lanolina. Taka kompozycja przyniesie błyskawiczne ukojenie nawet bardzo wysuszonym i zniszczonym ustom. 
Działanie: Balsam wygładza, nawilża i odżywia szorstkie i spierzchnięte usta. Regeneruje naskórek uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć i opryszczki. Chroni usta przed wysuszeniem i niekorzystnym wpływem słońca, wiatru, mrozu i deszczu. 
Wskazania: Zalecany jako środek do codziennej pielęgnacji ust. Balsam szczególnie dobrze sprawdza się w ciepłe, suche dni, gdy usta potrzebują jeszcze silniejszego nawilżenia i ukojenia. Przyjemny efekt orzeźwienia i delikatnego chłodzenia przynosi ulgę zmęczonym wargom. Bardzo dobrze sprawdza się podczas przeziębień i opryszczki.


Produkt mieści się w plastikowym , malutkim słoiczku i pojemności 4,7 g. Po otwarciu możemy zauważyć , że balsam jest jeszcze dodatkowo zabezpieczony folią ochronną , przez co mamy pewność , że nikt przed nami nie używał tego produktu. sama aplikacja produktu nie jest dla mnie niestety idealna , gdyż przy długich paznokciach wszystko zostaje pod paznokciem. 


Balsam ma piękny zielony kolor i pachnie świeżą miętą. Nie każdemu przypadnie niestety do gustu gdyż chłodzi i delikatnie szczypie nasze usta. Mi to nie przeszkadzało a tym bardziej jeszcze przy upałach takie orzeźwienie było wskazane. 

Balsam jest naprawdę bardzo wydajny , i dobrze nawilża nasze usta. Cena takiego produktu to około 15 zł. 


Uwielbiam peelingi do ust , najczęściej używam te z Lush'a. Gdy dowiedziałam się , że wychodzi taka nowość nie mogłam nie skorzystać. Produkt zapakowany jest w saszetkę o pojemności 2g. Musimy zapłacić około 2 zł ale warto. Niestety jest też ale , taka saszetka starcza nam na kilka razy przez co produkt się marnuje. Mam nadzieje , że marka Tisane pomyśli nad zmianą opakowania np na słoiczek. 

Sam produkt jest bardzo fajny , ściera dobrze martwy naskórek i smakuje tak jak oryginalny Tisane. Co nie do końca mi pasuje gdyż dla mnie zapach i smak miodu jest nie do przejścia. 










1 komentarz: