niedziela, 30 października 2016

Pachnący dom #28 - SPICED APPLE

Świeczka (Coloured Daylight) marki Kringle Candle o aromatycznym połączeniu pieczonych jabłek, cynamonu, gałki muszkatołowej i wanilii.

Uwielbiam takie jesienne zapachy. Zapach jabłka przypraw po prostu coś cudownego. Nie wyobrażam sobie jesiennych i zimowych dni bez takich zapachów w swoim domu. 

Co w tym zapachu jest takie piękne? Połączenie jabłka oraz gruszki. Tak można pomyśleć gdzie tutaj czuć gruszkę. Po odpaleniu nuty gruszki są nawet mocniejsze niż zapach jabłka co nadaje temu woskowi fantastycznej nowej nuty. 

Nie przepadam za cynamonem w woskach ale ten nie jest mocno wyczuwalny przez co nie drażni mojego nosa. Dlatego mam kilka wosków na zapach aby zapach został ze mną na dłużej. 

LINK DO STRONY :

LINK DO ZAPACHU :

CENY NA STRONIE :
WOSK - 12 ZŁ 
ŚWIECZKA - 12 ZŁ 
DUŻY SŁÓJ - 109 ZŁ 



czwartek, 27 października 2016

Fitomed - Serum nawilżająco - wygładzające

Recenzja miała ukazać się już jakiś czas temu, ale jakoś nigdy nie miałam czasu albo światła, aby porobić zdjęć, jak i usiąść i coś dla was napisać. Teraz wracam i mam nadzieje, że wpisy zapowiedziane pojawią się tak jak sobie to zaplanowałam.

Nie jest tajemnicą, że moja skóra bardzo lubi się z kosmetykami fitomedu. Testowałam już wiele ich produktów i muszę powiedzieć , że naprawdę mało co nie zachwyciło mnie. Ostatnio pisałam o innym serum a dzisiaj skupimy się na produkcje z lukrecją, który ma nam nawilżać i wygładzać skórę.


Skład: Aqua, Rose Water, Herbs Extract: Aralia Nudicaulis Extract, Glycyrrhiza Glabra Extract, Tropaeolum Majus Extract, Glycerin, Hydroxyethyl Acrylate, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Niacinamide, Panthenol, Phenoxyethanol, Lecithin, Sorbitol, Glucose, Trilaureth-4-Phosphate, Caprylic/Capric Triglyceride, Silkaminoacids, Magnesium Pca, Sodium Hyaluronate, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Lactic Acid, Ethylhexylglycerin, Citric Oil

Zdecydowałam się na ten produkt ze względu , że przyszło zimno i niestety moja skóra jest coraz bardziej sucha i potrzebuje naprawdę dobrego nawilżenia. Serum jak poprzednie jest umieszczone w poręcznej plastikowej buteleczce z pompka przez co łatwo i higienicznie wydobywa się je z opakowania. Pojemność opakowania to 15 ml.  Czyli standardowa pojemność jeśli chodzi o markę Fitomed. Konsystencja wodnista , ale nie przeszkadza to w aplikacji. 
1-2 pompki i jestem w stanie pokryć całą twarz jak i szyje. Serum używam na dzień gdyż bardzo szybko się wchłania i dobrze sprawdza się z podkładem. Skóra jest nawilżona ale nie jest to nawilżenie które potrzebuje na noc. 
Za serum musimy zapłacić 26 zł myślę , ze cena jest naprawdę dobra. 



wtorek, 25 października 2016

Pachnący dom #27 - SNOW-CAPPED FRASER


Duży słój z dwoma knotami (Large Classic Jar 2-Wick) marki Kringle Candle o zapachu jodły z nutą gorącej ambry oraz mchu. Wydajność 100 godzin.

Zapach jest przepiękny , uwielbiam go palić w święta , gdyż jest to zapach idealnej choinki. Jak można opisać ten zapach jest on mocno drzewny , z nutką słodyczy. Jest on piękny i nie jest to zapach do łazienki jak pewnie wiele pomyśli czytają opis produktu. Na okres świąteczny będzie po prostu idealny i już zrobiłam sobie duże zapasy aby obdarować tym zapachem całą rodzinę na święta. 

ZAPACH NA STRONIE :

LINK DO ZAPACHU :

CENY NA STRONIE :
WOSK -  12 ZŁ
ŚWIECZKA - 12 ZŁ 
DUŻY SŁÓJ - 109 ZŁ 




niedziela, 23 października 2016

Too Faced Natural Eyes Collection

Jak pewnie wiecie jakiś czas temu zrobiłam ogromne zamówienie na stronie Too Faced. Dlatego teraz będzie na moim blogu bardzo dużo paletek cieni właśnie z tej firmy. Mam nadzieje , że tak jak ja lubicie czytać takie wpisy. Dzisiaj przyszła pora na paletkę Natural Eyes w której tak jak pewnie się domyślacie jestem naprawdę zakochana. Sama paletka do najtańszych nie należy gdyż na stronie Too Faced kosztuje 36 $ co po przeliczeniu wychodzi jakieś 144 zł. Na stronie internetowej Sephora ta paletka kosztuje 159 zł. To naprawdę nie jest mało jak za taką paletkę. 



Kosmetyk przychodzi zapakowany w piękne kartonowe opakowanie które po prostu jest urocze. Zresztą jeszcze jeśli chodzi o wykonanie i pakowanie kosmetyków z Too Faced się nie zawiodłam. 
Co do opakowania właściwego , jest ono metalowe wykonane bardzo porządnie i myślę , że opakowanie nie zniszczy się gdy będzie często użytkowane. W środku znajdziemy również lusterko które bardzo ułatwia pomalowanie oczu gdy nie mamy przy sobie dużego lusterka. 


Paletka wizualnie prezentuje się pięknie. Cienie które znajdziemy w środku nadają się myślę do makijażu dziennego , ale gdybym miała nią zrobić makijaż na wieczór również nie miała bym z tym żadnego problemu. W paletce mamy ciebie matowe jak i cienie błyszczące które bardzo dobrze ze sobą grają. Płynnie się nakładają i wręcz same ze sobą łącza na oku więc nie napracujemy się zbytnio aby nasz makijaż wyglądał pięknie. Cienie trzymają się na powiece bardzo długo , nie zbierają się ani nie osypują także naprawdę wielki plus. Myślę , że cena adekwatna do jakości. 


Swatche bazowych cieni i zarazem tych o większej gramaturze przedstawiają się następująco. 


mamy tutaj dwa maty oraz jeden błyszczący cień. Jasny mat idealnie sprawdza się pod ług brwiowy za to ciemniejszy idealnie nada się do załamania powieki. Środkowy cień jest błyszczący i pięknie będzie wyglądał w kąciku jako akcent wykończeniowy. 


W kolejnym zestawieniu mamy zdecydowanie więcej cieni błyszczących które pięknie ze sobą wyglądają i można nimi stworzyć dosłownie każdy makijaż w brązach o jakim zamarzymy. 















piątek, 21 października 2016

Pachnący dom #26 - Aqua

Wosk (Breakable Wax Potpourri) marki Kringle Candle o jasnym cytrusowym aromacie połączonym z bergamotką, piżmem i drzewem sandałowym.

Na pewno zapach nie dla każdego. Jest męski z nutką świeżości, ale na pewno jest to specyficzny zapach. Co można powiedzieć o samym zapachu , kojarzy mi się z perfumami które kiedyś używał mój facet. Po odpaleniu zapach jest mocny , pachnie naprawdę długo i w całym domu. 

Jest to zapach zdecydowanie na letnie dni , dlatego też na razie poszedł w odstawkę ale na pewno wrócę do niego już na wiosnę. 

ZAPACH NA STRONIE :

LINK DO ZAPACHU :

CENY NA STRONIE GOODIES :
WOSK - 12 ZŁ
ŚWIECZKA - 12 ZŁ
DUŻY SŁÓJ - 109 ZŁ 





Too Faced CHOCOLATE BAR + SWATCHE

Wczoraj odwiedził mnie kurier i przyniósł mi taką cudowną paletkę która pachnie po prostu obłędnie. Wykonałam tą paletką już wczoraj dwa makijaże i jestem jak na razie pozytywnie zaskoczona. Pięknie zapakowana , opakowanie kartonowe w kolorach różu i brązu. 

Na odwrocie opakowania mamy pokazane kolory cieni które znajdziemy w paletce. Mamy również skład oraz wszystkie potrzebne informacje. 


Paletkę kupimy w Sephora i zapłacimy za nią w granicach 180 zł. Samo opakowanie jest po prostu piękne , wygląda jak czekoladka którą aż chce się zjeść. Opakowanie jest wykonane z bardzo solidnego metalu które nam się nie połamie ani nie zniszczy tak jak wszystkie inne plastikowe. Duże lusterko które jest bardzo fajne i lubię się przy nim malować. 


Paletka naprawdę pachnie czekoladą i to nie taką sztuczną a prawdziwą. Przyznam się , że zaraz po otwarciu musiałam powąchać żeby naprawdę sprawdzić czy to nie mit. Cienie są mocno na pigmentowane , łatwe do rozprowadzania , pięknie się blenduje i nie osypuje. Paletka po prostu zachwyca i cienie utrzymują się cały dzień. Makijaż dzienny jak i wieczorny wyjdzie piękny. Łatwo się je miesza przez co nawet osoba początkująca stworzy piękne makijaże na powiece. 


Teraz to na co wszyscy czekają czyli kolory , zdjęcie nie wyszło mi tak jak bym chciała gdyż próbowałam uchwycić wszystko w świetle dziennym ale niestety pogoda nie chciała ze mną współpracować. 


Paletka myślę ,że warta swojej ceny ale będę chciała porównać ją z inną paletką która jest również uważana za odpowiednik tej słynnej czekoladki a mowa tutaj o paletce I Heart Make Up. 












czwartek, 20 października 2016

Pachnący dom #25 - Orange Splash

Wosk z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: soczysta pomarańcza.


Ten wosk jest po prostu wspaniały. Uwielbiam takie zapachy owocowe i pale je cały rok a nie tylko w lato. Zachwycił mnie od pierwszego powąchania i cieszę się , że jeszcze mam zapas na kilka miesięcy. 

Sam zapach jest bardzo owocowy , soczysty i lekko kwaśny. Po odpaleniu jest bardzo mocno wyczuwalny i pachnie po prostu jak świeże pomarańcze lekko wilgotne , w skórce. Zapach który w moim kominku gości już od prawie miesiąca i nie zniknie tak szybko. 

ZAPACH DOSTĘPNY NA STRONIE :

LINK DO ZAPACHU :

CENY NA STRONIE GOODIES :
WOSK - 9 ZŁ 
SAMPLER - 11 ZŁ 
MAŁY SŁOIK - 46 ZŁ 
ŚREDNI SŁOIK - 92 ZŁ 
DUŻY SŁOIK - 109 ZŁ 




sobota, 15 października 2016

Too Faced BORN THIS WAY CONCEALER

Jak z podkładem z tej serii jest mi kompletnie nie po drodze tak korektor skradł moje serce od pierwszej chwili gdy nałożyłam go na twarz. Producent na swojej stronie obiecuje nam wiele , bo korektor ma nawilżać , nie obciążać , kryć i rozświetlać. I to wszystko robi , możecie mi nie wierzyć ale przetestujcie i sami się przekonajcie. 

Podkład zakupiłam na stronie Too Faced za jakieś 112 -115 zł. Jedni powiedzą że to dużo jak na korektor , drudzy że mało. Dla mnie jest to średnia kwota jak za korektor do twarzy , chociaż nam tańsze które są równie dobre. 


Produkt po nałożeniu na rękę wydaje się być ciężki , ale to tylko złudzenie w rzeczywistości jest leciutki i w ogóle nie wyczuwalny na skórze. Nie wchodzi w zmarszczki i idealnie kryje cienie pod oczami. Sama formułą jest naprawdę bardzo zbita i gęsta . Po nałożeniu czujemy bardzo przyjemny zapach. Dla jednych będzie to plus dla drugich zdecydowanie minus. 


Produkt idealnie kryje wszelkie zasinienia pod oczami , rozświetla i pięknie stapia się z podkładem. Ja mam odcień Light i jest naprawdę jasny ale bardzo piękny. Na twarzy trzyma się cały dzień i naprawdę dobrze nawilża. sam produkt jest naprawdę dobrze nigdzie się nie zbiera i nie roluje się. Wygodny aplikator , bardzo wygodnie rozprowadza produkt na twarzy przez co nie musimy brudzić wszystkiego dookoła. 

Jestem zadowolona i na pewno jak mi się skończy to go sobie odkupię. 










wtorek, 11 października 2016

Too Faced BORN THIS WAY

Naczytałam i nasłuchałam się naprawdę wiele o tym podkładzie. Podobno powinno działać cuda na buzi a że moja twarz ma problemy ze wszelkimi zmianami trądzikowymi , pomyślałam , że w końcu może znajdę idealny podkład dla siebie. 

Posiadam odcień Pearl i kupiłam na stronie Too Faced po przeliczeniu na polskie za jakieś 150 zł. Z racji że robiłam na tej stronie większe zamówienie to nie odczułam tego , że przepłaciłam bo w Sephorze możemy nawet go dorwać za 130 zł. Jednak zależało mi na tym konkretnym odcieniu a z tego co zauważyłam nie ma go u nas dostępnego. 


No niestety podkład mocno mnie rozczarował , nie ukrywam , że po tych wszystkich fenomenalnych opiniach spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego niestety dostałam coś co mnie rozczarowało. I chociaż kolor jest piękny i wręcz idealny dla mnie będę musiała się go pozbyć. 


Podkład ścierał mi się w tempie wręcz bardzo szybkim. Gdy rano nakładałam go na twarz to koło 11-12 nie miałam już praktycznie nic na twarzy, Dodam , że nie mam mani dotykania twarzy rękami i normalnie podkłady trzymały mi się nawet do samego wieczoru bez żadnej bazy ani fixera. 

Sam produkt krył przyzwoicie i przez pierwsze 2 godziny wyglądał na twarzy fenomenalnie. Po dłuższym czasie zbierał się w okolicach nosa , co nie wyglądało do końca estetycznie. Próbowałam nakładać go wszystkim czego normalnie używam do podkładu. Pędzel dawał radę ale zostawiał smugi , gąbeczka robiła to zdecydowanie najlepiej a palce to już w ogóle dawały tak nieestetyczny wygląd że od razu starłam bo nic się nie dało z tym zrobić. 

Naprawdę lubię kosmetyki z Too Faced ale niestety ten podkład nie sprawdził się totalnie.